
Ukraińcy reagują na odwołanie ze stanowiska ministra obrony Mychajła Fedorowa. Na ulice Kijowa wyszły tłumy manifestantów, co jest rzadkością w regularnie ostrzeliwanej przez Rosję stolicy. Teraz zastępca dowódcy ukraińskich sił powietrznych Pawło Jelizarow złożył rezygnację ze stanowiska po pięciu latach służby.
Pavlo Yelizarov/FB; PAP/EPA/Siergieii Dolzhenko Pawło Jelizarow poinformował o rezygnacji ze stanowiska we wpisie na Faceboooku, do którego dołączył oficjalne pismo. "Niestety, w piątym roku wojny złożyłem rezygnację z Sił Zbrojnych Ukrainy. Uważam, że dymisja M. Fedorowa jest wielkim złem dla zdolności obronnych kraju. Chwała Ukrainie!" - napisał.
Podkreślił, że nie zamierza kontynuować służby wojskowej. Tymczasem na ulice Kijowa wyszły tysiące manifestantów, aby zaprotestować przeciwko dymisji Fedorowa. Protesty odbyły się zaledwie kilka godzin po kolejnym rosyjskim ataku na ukraińską stolicę.
Sam Fedorow poinformował wcześniej, że odrzucił złożoną mu propozycję objęcia funkcji doradcy prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Zmiany w ukraińskim rządzie. Wybrano nowego premiera
Według źródeł portalu Ukraińska Prawda decyzja o odwołaniu ministra obrony ma być związana z jego konfliktem z naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Ołeksandrem Syrskim oraz innymi przedstawicielami wojskowego kierownictwa.
Fedorow potwierdził swoje odejście we wpisie opublikowanym w serwisie Telegram. "To był wielki zaszczyt służyć narodowi ukraińskiemu na stanowisku ministra obrony (...). Nadal będę pracować na rzecz misji, z którą wcześniej przyszedłem do ministerstwa obrony. Ciąg dalszy nastąpi" – napisał.
Z informacji Ukraińskiej Prawdy wynika, że następcą Fedorowa ma zostać Ihor Kłymenko, który obecnie pełni obowiązki ministra spraw wewnętrznych.
Jednocześnie Rada Najwyższa Ukrainy zatwierdziła w czwartek złożoną przez Zełenskiego kandydaturę Serhija Koreckiego na stanowisko premiera Ukrainy. Za jego powołaniem zagłosowało 289 deputowanych w 450-osobowym parlamencie.