Dziesiątki tysięcy osób protestowały w sobotę w całej Francji przeciw przemocy seksualnej wobec dzieci i - jak wskazywali organizatorzy - zaniedbaniom wymiaru sprawiedliwości, które miały przyczynić się do śmierci 11-letniej Lyhanny.
Najważniejsze informacje:
Demonstracje odbyły się w 110 miastach Francji, m.in. w Paryżu, Nantes, Bordeaux, Tuluzie i Dijon.
Uczestnicy wezwali rząd do przyjęcia kompleksowej ustawy przeciw przemocy ze względu na płeć oraz przemocy seksualnej wobec kobiet i dzieci.
Sprawa dotyczy 11-letniej Lyhanny z Fleurance; dziewczynka zaginęła 29 maja, a jej ciało znaleziono prawie tydzień później.
Podejrzany, ojciec jej kolegi z klasy, był wcześniej dwukrotnie oskarżony o gwałt na dziecku, ale te postępowania zamknięto lub utknęły.
Minister sprawiedliwości Gerald Darmanin zlecił przegląd ok. 70 tys. zaległych spraw o wykorzystywanie seksualne dzieci do 14 lipca.
Demonstracje odbyły się w sobotę w 110 miastach w całym kraju, m.in. w Paryżu, Nantes, Bordeaux, Tuluzie i Dijon. Ich uczestnicy domagali się od rządu przyjęcia kompleksowej ustawy mającej na celu walkę z przemocą ze względu na płeć oraz przemocą seksualną wobec kobiet i dzieci.
Pechowe rozpoczęcie sezonu. Dyrektorka hotelu tłumaczy sytuację
Co wiadomo o sprawie 11-letniej Lyhanny z Fleurance?
Przyczyną społecznej mobilizacji jest głośna od kilku tygodni sprawa 11-letniej Lyhanny z miejscowości Fleurance w południowo-zachodniej części kraju. Dziewczynka zaginęła 29 maja, wracając ze szkoły, a jej ciało odnaleziono prawie tydzień później.
Okazało się, że podejrzany w tej sprawie - ojciec kolegi z klasy dziewczynki - był w przeszłości dwukrotnie oskarżony o gwałt na dziecku, ale śledztwa w tych sprawach zostały zamknięte bądź utknęły w martwym punkcie.
Jak zareagował minister sprawiedliwości?
Minister sprawiedliwości Gerald Darmanin przeprosił za "ogromną porażkę" wymiaru sprawiedliwości w sprawie Lyhanny i polecił prokuratorom dokonać do 14 lipca przeglądu ok. 70 tys. zalegających spraw dotyczących wykorzystywania seksualnego dzieci.
Stowarzyszenia feministyczne i organizacje zajmujące się ochroną dzieci domagają się jednak uznania "systemowego charakteru" przemocy seksualnej oraz uchwalenia kompleksowej ustawy mającej na celu jej zwalczanie, a nie "fragmentarycznych działań i przyjmowania przepisów dyktowanych pilnością kolejnych spraw" - podała AFP.
Dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem w mediach ogólnopolskich, od 2014 roku związana z redakcją Wirtualnej Polski. Odpowiada za przygotowanie treści z kraju i ze świata, relacjonując bieżące wydarzenia oraz rozmawiając z politykami i ekspertami.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości