RAK
    Maszyny rolnicze Ten problem wraca co roku. Rolnicy ryzykują mandaty 10

    Maszyny rolnicze Ten problem wraca co roku. Rolnicy ryzykują mandaty 10

    3379 odsłon
    Maszyny rolnicze Ten problem wraca co roku. Rolnicy ryzykują mandaty 10

    Dla kierowcy samochodu to tylko szeroka maszyna jadąca lokalną drogą. Dla kombajnisty często jest to kolejny przejazd pomiędzy polami oddalonymi od siebie o kilkaset metrów lub kilka kilometrów. W czasie żniw takich przejazdów potrafi być kilkanaście dziennie. To właśnie wtedy pojawia się dylemat, z którym rolnicy zmagają się od lat. Poświęcić czas na demontaż hedera czy zaryzykować przejazd niezgodny z obowiązującymi przepisami?

    Praca nie kończy się na jednym polu

    W wielu gospodarstwach zboże dojrzewa na działkach rozrzuconych po całej okolicy. Kombajn kończy pracę na jednym polu i niemal od razu rusza na kolejne. Gdy takich przejazdów jest kilka lub kilkanaście, każda dodatkowa czynność wydłuża dzień pracy.

    To właśnie dlatego podczas żniw nietrudno spotkać kombajny poruszające się po drogach publicznych z zamontowanym hederem. Dla operatorów oznacza to oszczędność czasu, jednak z punktu widzenia prawa takie rozwiązanie nie jest dopuszczalne.

    Przepisy nie pozostawiają wątpliwości

    Obowiązujące regulacje wskazują, że pojazd wolnobieżny uczestniczący w ruchu drogowym nie może przekraczać 3 m szerokości. W praktyce oznacza to, że kombajn z hederem zamontowanym z przodu nie spełnia warunków dopuszczenia do ruchu po drogach publicznych.

    Jeżeli po zdjęciu hedera maszyna nadal ma więcej niż 3 m szerokości, ale nie przekracza 3,5 m, właściciel może uzyskać zezwolenie kategorii II na przejazd pojazdu nienormatywnego. Nie zmienia to jednak obowiązku transportowania samego hedera na specjalnym wózku.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Rolnictwo Farmer (gnews)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era