
Do wczesnych godzin porannych w piątek Rafał Trzaskowski czekał, czy stołeczni radni udzielą mu absolutorium za wykonanie budżetu za 2025 rok. Chociaż w radzie miasta większość ma Koalicja Obywatelska, to politycznie radnym dużo bliżej jest do szefa warszawskich struktur partii Marcina Kierwińskiego .
Szef MSWiA oraz sekretarz generalny KO nie od dziś toczy z Trzaskowskim wojnę podjazdową o wpływy w Warszawie i miano numeru jeden w lokalnej Platformie. Afera wokół Szpitala Południowego okazała się nową odsłoną próby sił między oboma politykami, w której każda ze stron starała się przerzucić odpowiedzialność za drugą.
Spotkanie na szczycie bez przełomu
Nadzwyczajna sesja rady miasta miała stanowić dla prezydenta stolicy okazję do wyjaśnienia całej sytuacji, przedstawienia strategii działania Ratusza i uspokojenia nastrojów. Dość powiedzieć, że sukcesu na tych polach Trzaskowski nie zaliczył. Jego wystąpienie nie przekonało nieprzekonanych, ale przynajmniej nie rozsierdziło zebranych tak, jak sprawozdania składane przez wiceprezydentów.