RAK
    Ósmy dzień ataków USA. Chcą „ukarać” Iran za zabicie amerykańskich żołnierzy

    Ósmy dzień ataków USA. Chcą „ukarać” Iran za zabicie amerykańskich żołnierzy

    2495 odsłon
    Ósmy dzień ataków USA. Chcą „ukarać” Iran za zabicie amerykańskich żołnierzy

    Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało w niedzielę, że przeprowadziło kolejną rundę ataków na cele w Iranie. Amerykańskie pociski zostały skierowane przeciwko siłom Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) w odpowiedzi na ostrzał, w wyniku którego dwóch żołnierzy USA zginęło w sobotę w Jordanii.

    Podczas ósmej nocy amerykańskich operacji celem ataku stały się irańskie instalacje radarowe, jednostki obrony powietrznej, siły morskie oraz magazyny rakiet i dronów – poinformował CENTCOM.

    50 tys. żołnierzy USA nadal stacjonuje na Bliskim Wschodzie i jest gotowych do ewentualnych kolejnych operacji – przekazało dowództwo.

    Irańska państwowa agencja informacyjna IRNA powiadomiła, powołując się na lokalnych mieszkańców, że eksplozje słychać było w nocy w rejonie portowego miasta Bandar Abbas i na wyspie Keszm. Agencja informacyjna Tasnim, powiązana z IRGC, dodała, że w ostatnich dniach amerykańskie naloty spowodowały uszkodzenia „części infrastruktury” na wyspie. Agencja Mehr poinformowała o amerykańskich atakach na Sirik, port położony nad cieśniną Ormuz.

    W odpowiedzi na amerykański ostrzał irańska armia oznajmiła, że przypuściła atak z użyciem dronów na dwie bazy USA w Kuwejcie - przekazała agencja AFP. Były to „zakrojone na szeroką skalę ataki z wykorzystaniem dronów kamikaze na skład amunicji armii amerykańskiej w Camp Udairi oraz na system radarowy Patriot i radar lotniczy w bazie lotniczej Ali Al Salem w Kuwejcie”.

    Dowódca armii Iranu, generał Ali Abdollahi, zapewnił w niedzielę, że siły zbrojne Republiki Islamskiej udzielą „zdecydowanej i niszczycielskiej odpowiedzi” na każdy akt agresji - przekazał irański portal Press TV.

    Emigracyjny serwis Iran International powiadomił o wypowiedzi byłego szefa resortu spraw zagranicznych Iranu. Manuczehr Mottaki ocenił w rozmowie z dziennikarzem telewizji państwowej, że zajęcie bazy USA i wzięcie do niewoli kilkuset amerykańskich żołnierzy może zakończyć wojnę. Zapewnił, że Teheran ma możliwość przeprowadzenia operacji lądowej przeciwko USA i opanowania jednej z ich baz wojskowych w Iraku, Kuwejcie lub Bahrajnie.

    W sobotę dwóch amerykańskich żołnierzy zginęło w wyniku irańskiego ataku rakietowego na Jordanię. Poinformowano, że trzeci wojskowy z USA jest uznawany za zaginionego, a czterech doznało obrażeń.

    Analityk stacji CNN Cedric Leighton zauważył, że irański atak na bazę w Jordanii wskazuje na to, że Teheran nadal używa systemów uzbrojenia, które mogą stanowić zagrożenie dla wielu państw regionu. Armia USA – powiedział - nasiliła zaś ataki na zachodnią część Iranu, skąd mogą być odpalane rakiety dalekiego zasięgu.

    • W ciągu ostatnich kilku dni rytm wojny zdecydowanie nabrał tempa – przyznał Leighton.

    Siły zbrojne USA wznowiły naloty na Iran 7 lipca, po atakach Teheranu na statki w cieśninie Ormuz. Wzajemne ostrzały zagrażają kruchemu porozumieniu pokojowemu, które podpisano 17 czerwca.

    Obecna eskalacja na Bliskim Wschodzie to ciąg dalszy konfliktu zbrojnego, który rozpoczął się 28 lutego atakiem Izraela oraz Stanów Zjednoczonych na Iran.

    Departament Stanu ostrzegł Amerykanów na całym świecie przed ryzykiem „nieprzewidzianej eskalacji”

    Departament Stanu USA wydał w sobotę ostrzeżenie dla Amerykanów mieszkających za granicą, by zachowali wzmożoną ostrożność w związku z ryzykiem „nieprzewidzianej eskalacji” na Bliskim Wschodzie. Według resortu grupy związane z Iranem mogą atakować Amerykanów.

    „Ze względu na wzmożone napięcie na Bliskim Wschodzie, sytuacja bezpieczeństwa pozostaje złożona i istnieje ryzyko nieprzewidzianej eskalacji. Przypominamy Amerykanom w regionie o konieczności zachowania ostrożności i zachęcamy do śledzenia wiadomości pod kątem najnowszych wydarzeń. Departament Stanu zaleca Amerykanom na całym świecie, a zwłaszcza na Bliskim Wschodzie, zachowanie wzmożonej ostrożności” - napisano w globalnym alercie. W ostrzeżeniu zaznaczono, że amerykańskie placówki dyplomatyczne, w tym poza Bliskim Wschodem, stały się celem ataków.

    „Grupy wspierające Iran mogą atakować inne interesy USA za granicą lub lokalizacje powiązane ze Stanami Zjednoczonymi i/lub Amerykanami na całym świecie” - napisano w komunikacie.

    Alert pojawił się po tym, jak w piątek w wyniku irańskiego ataku na bazę lotniczą w Jordanii zginęło co najmniej dwóch żołnierzy. W sobotę siły USA w regionie rozpoczęły nową serię ataków mających „ukarać” Iran za to uderzenie.

    W komunikacie nie podano dodatkowych szczegółów lub zaleceń, lecz resort ostrzegł, że może dojść do opóźnień lub odwołań lotów, szczególnie na Bliskim Wschodzie.

    Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

    osk/wr/

    os/ rtt/

    Czytaj cały artykuł u źródła — Bankier.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era