
W cotygodniowym programie „Stan Wyjątkowy" dziennikarze Onetu i „Newsweeka” po raz kolejny dyskutowali o najważniejszych wydarzeniach politycznych. Ich zdaniem w związku z ostatnimi zawirowaniami na scenie politycznej Donald Tusk zrezygnował z rekonstrukcji rządu, bo obawia się blokady Karola Nawrockiego.
Premier zrezygnował ze zmian w rządzie z powodu prezydenta?
Zdaniem Dominiki Długosz premier „boi się, że w przypadku rekonstrukcji rządu prezydent unikałby przez następne pół roku zaprzysiężenia nowych ministrów”. Pozostali rozmówcy zwrócili uwagę, że choć Nawrocki nie ma formalnej możliwości, aby podjąć takie działania, jego dotychczasowe decyzje pokazują, że mógłby forsować wymianę ministrów.
– Usłyszałam – oczywiście z koalicji rządzącej – że tu jest problem. (Donald Tusk – red.) by może i odwołał jedną czy drugą ministrę. Tylko oni wiedzą, że teoretycznie prezydent się nie może nie zgodzić, ale w praktyce może po prostu go nie być — zwróciła uwagę Długosz.
Wówczas dziennikarze przywołali jako przykład oporu Nawrockiego odwlekanie zaprzysiężenia m.in. sędziów do Trybunału Konstytucyjnego.
– Tego się boi Donald Tusk: że w przypadku rekonstrukcji byłoby dokładnie to samo, prezydent unikałby przez następne pół roku (zaprzysiężenia nowych ministrów red.) – dodała Długosz. – Byliby kierownicy resortów – wtrącił wówczas Andrzej Stankiewicz.
Spada zadowolenie z obecnego rządu
CBOS ujawnił kilka dni temu wyniki sondażu dotyczącego stosunku Polaków do obecnego rządu. Jak zauważono, po raz pierwszy od września 2025 deklarowane poparcie spadło poniżej 30 proc. Obecnie deklaruje je bowiem 29 proc. badanych. W ciągu ostatniego miesiąca wzrosło też o 6 pkt proc. przeciwników rządu – obecnie jest to 48 proc. badanych. Taki wyniki po raz ostatni odnotowano w lipcu ubiegłego roku.
Pozytywnie na temat działalności rządu wypowiada się teraz 30 proc. respondentów, co oznacza spadek o 3 pkt proc. w porównaniu z czerwcem.