Filip Zieliński
W ćwierćfinale MŚ 2026 Norwegia zagrała z Anglią i doszło do kontrowersyjnej sytuacji przy bramce na 1:1.
Bramkarz Orjan Nyland miał uderzyć piłką w linę podtrzymującą kamerę, co miało wpłynąć na lot piłki.
Norweski sztab twierdzi, że sytuacja powinna być przerwana, a gra wznowiona rzutem sędziowskim.
Krytycy podkreślają, że sędziowie nie zauważyli błędu, co wzbudziło oburzenie wśród norweskich ekspertów.
Komentarze sugerują, że uznanie bramki było "totalnym skandalem".
Niebywała sytuacja w ćwierćfinale mistrzostw świata Norwegia — Anglia. Tuż przed bramką na 1:1 bramkarz Orjan Nyland miał trafić piłką w linę podtrzymująca kamerę nad boiskiem. Sędziowie jednak nie przerwali gry. Norwegowie są wściekli.
Posłuchaj artykułu
Norwegowie wściekli po decyzji sędziego w meczu z Anglią