Szef MSWiA Marcin Kierwiński na specjalnie zwołanej konferencji prasowej opowiedział o walce z międzynarodową przestępczością narkotykową. Później zaczął odpowiadać na pytania dziennikarzy i starł się z jednym z nich.
Marcin Kierwiński w otoczeniu przedstawicieli Straży Granicznej opowiedział na konferencji prasowej o akcji funkcjonariuszy, którzy przejęli blisko 1200 kilogramów marihuany ukrytej w kontenerach z cegłami z Tajlandii. Później mundurowi wyszli, a szef resortu zaczął odpowiadać na pytania dziennikarzy. Zaczął od starcia z jednym z nich, któremu zarzucił kierowanie pytań, kiedy strażnicy graniczni nie zdążyli jeszcze opuścić konferencji.
Szokujące sceny w meczu. Ugryzł przeciwnika na oczach kamer
Kierwiński starł się z reporterem na konferencji
Panie redaktorze, prosiłem pana o zachowanie tej kolejności ze względu na szacunek do munduru. Bardzo żałuję, że pan nie zrozumiał tych zasad - zaczął Kierwiński, podkreślając, że tym bardziej go dziwi zachowanie dziennikarza, bo już kolejny raz bierze udział w konferencji MSWiA i "pamięta jego twarz".
Czy kiedyś nie odpowiedziałem na pana pytanie? Albo nie miał pan możliwości zadania tego pytania? Więc jeżeli pana proszę, ze względu na szacunek dla polskiego munduru, bo polski mundur nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnością polityczną ani ze Szpitalem Południowym, bo w tym temacie chce pan zadawać pytania, to proszę uszanować to - kontynuował wyraźnie zdenerwowany.
Zwłaszcza że deklaruję panu, że odpowiem na pana pytania. To jest kwestia elementarnego niełączenia dwóch kwestii. Z szacunku dla tych ludzi, dla ich ciężkiej pracy - dodał.
Redaktor Wirtualnej Polski. Wcześniej pracował w portalu TVN24. Zainteresowany polityką, o której zapomina, gdy jedzie w góry. Łodzianin, który przeniósł się do Warszawy po studiach, ale wciąż zaangażowany w życie swojego rodzinnego miasta.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości