
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl Kosiniak-Kamysz podkreślił, że zagrożenie ze strony Rosji jest "cały czas bardzo wysokie" i on "nigdy nie wprowadziłby stanu uspokojenia" w tym zakresie. - Rosja wstępuje szczebel po szczeblu w drabinie eskalacyjnej, również w przestrzeni internetowej - zauważył polityk .
Kosiniak-Kamysz: Możliwe prowokacje Rosji z użyciem dronów
Szef resortu obrony przypomniał, że tylko w ostatnim tygodniu doszło do trzech operacji przejęcia rosyjskich samolotów nad Bałtykiem przez myśliwce polskie i szwedzkie. - Cały czas mamy do czynienia z badaniem odporności naszych systemów obrony powietrznej, infrastruktury krytycznej, szczególnie w obszarze działań w internecie, zakłócanie (sygnału) GPS - wymieniał Kosiniak-Kamysz.
Zwrócił też uwagę, że Polska cały czas udaremnia akcje sabotażowe na terytorium kraju. - Zatrzymania, których dokonuje Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego czy Służba Kontrwywiadu Wojskowego, pokazują najlepiej, że Rosja nie zmienia swojej taktyki - podkreślił.
Kosiniak-Kamysz podał, że Rosja "przechwyciła sporą liczbę dronów ukraińskich" i jego zdaniem może ich używać jako "elementu prowokacyjnego, żeby mylić i zmieniać flagę". Na to - jak podkreślił - trzeba być gotowym.
Rosyjskie prowokacje tematem komitetu bezpieczeństwa Rady Ministrów
Wicepremier poinformował, że we wtorek (21 lipca) o godz. 8 rano zbierze się komitet bezpieczeństwa Rady Ministrów. Prowokacja z użyciem ukraińskich dronów ma być jednym z głównych tematów jutrzejszych obrad dotyczących zagrożeń ze strony Federacji Rosyjskiej, wzmocnienia działań związanych z ochroną w cyberprzestrzeni i infrastruktury krytycznej.
Kosiniak-Kamysz powtórzył także, że w przypadku ataku na jakiekolwiek państwo NATO "Polska wykaże się zasadą solidarności i będzie wspierać takie państwo, tu nie ma dwóch zdań". - Jesteśmy zobowiązani do tego i oczekujemy wypełnienia tych zobowiązań wobec nas - zakończył wicepremier.
Źródło: PAP
Dziękujemy za przeczytanie
Obserwuj nas