Po krótkim uderzeniu gorąca, czeka nas gwałtowne załamanie letniej aury. Temperatury spadną o kilkanaście stopni, a nad Polskę napłynie chłodniejsza masa powietrza - wynika z 10-dniowej prognozy przedstawionej przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL .
Pogoda na weekend i bezpośrednio poprzedzające go dni dla wielu może stanowić nie lada zaskoczenie. Zanim jednak przygotujemy się na drastyczne spadki wskazań termometrów, czeka nas gwałtowny skok ciepła.
Konkretna kwota, tyle będzie zarabiał "Lewy". Lepszy w USA tylko Messi
Z map udostępnionych przez IMGW wynika, że w czwartek 16 lipca, w najcieplejszym momencie dnia na zachodzie kraju odnotujemy przyjemne 28-29 st. C. Słońce mocno dogrzeje mieszkańców Ziemi Lubuskiej, Gorzowa Wielkopolskiego i Szczecina.
Jednak to piątek, 17 lipca, będzie zdecydowanie najgorętszym dniem w prezentowanym horyzoncie czasowym. Z wyliczeń modelu ECMWF wyraźnie wynika, że czeka nas prawdziwy, choć bardzo krótki, wybuch ciepła. Gorące, zwrotnikowe powietrze wedrze się do Polski od południa i obejmie swoim zasięgiem niemal cały kraj. Na Ziemi Łódzkiej, w rejonie Kielc, Częstochowy, a także na południu – w okolicach Krakowa i Katowic – termometry wskażą w ciągu dnia maksymalnie aż 31 st. C.
Niewiele chłodniej będzie na zachodzie: we Wrocławiu, Poznaniu czy Opolu wartości maksymalne osiągną 29-30 st. C. Niższe temperatury będą jedynie nad samym morzem oraz w najwyższych partiach Tatr, gdzie spodziewamy się od 22 do 26 st. C.
Chłodny front wypycha upał. Pogoda pod znakiem zmian
Ekstremalne ciepło i chwilowa fala upałów nie zabawią w Polsce długo. Już w sobotę, 18 lipca, rozpocznie się proces wypychania gorącego powietrza na wschód i południowy wschód. O ile na Podkarpaciu, Zamojszczyźnie, czy w okolicach Rzeszowa, Tarnowa i Lublina termometry wciąż wskażą w ciągu dnia wysokie 27-28 st. C, to na Pomorzu Zachodnim, w Koszalinie, Świnoujściu i Szczecinie widoczne będzie ochłodzenie. Maksymalna temperatura w dzień wyniesie tam zaledwie od 20 do 22 st. C.
Niedziela (19 lipca) przyniesie dalsze wyrównanie termiczne w całym kraju – od zaledwie 20 st. C na krańcach północno-wschodnich, przez 24-25 st. C w pasie od centrum po zachód, aż do umiarkowanych 27 st. C w okolicach Przemyśla i Zamościa.
Prognoza na 10 dni © IMGW Głębokie ochłodzenie na początku tygodnia. Prognoza pogody niczym jesienią
Jeśli ktoś liczył, że chłodniejsze epizody to już przeszłość, początek kolejnego tygodnia zafunduje srogie rozczarowanie. Prognoza pogody na poniedziałek i wtorek (20-21 lipca) zapowiada wyjątkowo silne ochłodzenie. Z północy zacznie napływać do nas zimne powietrzne.
We wtorek, 21 lipca, Polska zostanie wręcz podzielona termicznie. Najniższe wartości w ciągu dnia zanotujemy na Suwalszczyźnie, Podlasiu, w rejonie Łomży, Białegostoku, a także na Mazurach. Tam w najcieplejszym momencie dnia termometry wskażą zaledwie od 13 do 15 st. C. To wartości przypominające raczej wczesną wiosnę, a nie środek polskiego lata. Równie chłodno, a miejscami wręcz zimno, będzie wysoko w górach – na Podhalu wskaźniki mogą pokazać jedynie 13 st. C.
Nieco lepiej sytuacja ukształtuje się w tym czasie na zachodzie i południowym zachodzie – Dolny Śląsk czy Ziemia Lubuska odnotują maksymalnie 19-20 st. C.
Umiarkowane ocieplenie pod koniec lipca. Kiedy wróci pogoda na plażę?
Zimne masy powietrza utrzymają się nad Polską przez kilkadziesiąt godzin. W środę, czwartek i piątek (22-24 lipca) temperatura w dzień na przeważającym obszarze kraju będzie oscylować w stabilnych, ale mało wakacyjnych granicach od 17 do 21 st. C. Najchłodniejszymi regionami pozostaną niezmiennie góry, z ekstremami na poziomie zaledwie 11-14 st. C, oraz wschodnia ściana Polski.
Dopiero w sobotę, 25 lipca, modele numeryczne przewidują powolne, ale systematyczne ocieplenie. Temperatury ponownie zaczną piąć się w górę, a proces ten wystartuje od naszych zachodnich granic . W rejonie Wrocławia, Legnicy i Jeleniej Góry maksymalne wartości mogą znów sięgnąć 24-25 st. C, zwiastując powrót bardziej wyczekiwanej, cieplejszej aury. Na Suwalszczyźnie jednak wciąż będzie to dość rześkie 19-20 st. C.
W Wirtualnej Polsce od 2023 roku, wcześniej 8 lat w RMF FM. Chciał być reżyserem filmowym, ale wciągnęły go media. Hobbystycznie piwowar.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości