Stany Zjednoczone mogą zacząć dzielić sojuszników NATO na dwie kategorie - w zależności od tempa zwiększania wydatków obronnych. Przed takim scenariuszem ostrzega Anna Wieslander z think tanku Atlantic Council w norweskim dzienniku "VG". Polska ma się znaleźć wśród państw pierwszej grupy.
Najważniejsze informacje:
Anna Wieslander z Atlantic Council ostrzega, że USA różnicują sojuszników NATO według tempa wzrostu wydatków obronnych.
Polska znalazła się wśród państw zaproszonych na osobne spotkanie z USA w norweskiej bazie Haakonsvern w Bergen w czerwcu 2026 r.
7 i 8 lipca w Ankarze odbędzie się szczyt NATO, którego głównym tematem ma być nowy cel wydatków obronnych na poziomie 5 proc. PKB.
Anna Wieslander, ekspertka amerykańskiego think tanku Atlantic Council, przestrzega przed podziałem Sojuszu Północnoatlantyckiego na dwie grupy. Kryterium podziału miałoby być tempo zwiększania nakładów na obronę oraz gotowość europejskich państw do przejmowania większej części kosztów wspólnej obrony. Jej zdaniem taka logika "kija i marchewki" może być korzystna dla wyróżnionych sojuszników, ale jednocześnie grozi osłabieniem solidarności całego NATO.
Mamy nagrania z Zakopanego. Spójrzcie, jak wyglądają Krupówki
Spotkanie w Bergen. Sygnał nowego podejścia Waszyngtonu?
W czerwcu tego roku Stany Zjednoczone zaprosiły wybrane państwa sojusznicze na osobne spotkanie w bazie morskiej Haakonsvern w Bergen. W spotkaniu wzięły udział Norwegia, Szwecja, Finlandia, Polska, Niemcy i Holandia. Norweski dziennik "VG" ocenił, że wydarzenie to było dowodem na coraz wyraźniejsze różnicowanie sojuszników przez Biały Dom. W przypadku Polski dodatkowym sygnałem przychylności Waszyngtonu było wcześniejsze ogłoszenie przez Donalda Trumpa decyzji o wysłaniu do Polski 5 tys. amerykańskich żołnierzy .
Komentując spotkanie w Bergen, Wieslander zwróciła uwagę na szczególną rolę, jaką odgrywają państwa cieszące się większą przychylnością Stanów Zjednoczonych. Jak podkreśliła ekspertka Atlantic Council, lepsze relacje z Waszyngtonem wiążą się z konkretnymi zobowiązaniami wobec całego Sojuszu.
Administracja Trumpa wielokrotnie zapowiadała wskazywanie państw NATO, które jej zdaniem robią zbyt mało dla własnej obrony. W czerwcu minister obrony Pete Hegseth mówił w Brukseli, że USA przeprowadzą w najbliższych miesiącach przegląd nakładów na obronność wśród sojuszników "państwo po państwie". Kwestia finansowania obrony znajdzie się w centrum uwagi podczas szczytu NATO w Ankarze, zaplanowanego na 7 i 8 lipca.
Jednym z głównych tematów rozmów ma być realizacja nowego celu, zakładającego przeznaczanie 5 proc. PKB na obronność i działania powiązane z bezpieczeństwem.
Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski z wieloletnim doświadczeniem, która konsekwentnie budowała swoją pozycję w mediach, łącząc rzetelność warsztatową z wyczuciem tematów ważnych społecznie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości