
W Waszyngtonie i Nowym Jorku odbywają się dziś obchody 250. rocznicy niepodległości USA. W stolicy zaplanowano wystąpienie prezydenta USA Donalda Trumpa, a także pokazy lotnictwa i gigantyczny pokaz fajerwerków w National Mall.
W Nowym Jorku głównym punktem uroczystości będzie parada okrętów. Polskę reprezentuje fregata Dar Młodzieży. W nowojorskich obchodach weźmie udział wiceprezydent J.D. Vance. Huczne obchody odbywają się mimo fali upałów. Termometry w Waszyngtonie mogą dziś pokazać nawet 40 stopni C.
W nocy polskiego czasu Donald Trump zainaugurował obchody przemówieniem , które nie obyło się bez charakterystycznego tańca. Podkreślił, że Ameryka odzyskuje dawną potęgę, a jej obywatele wkraczają w nową "złotą erę”.
Przez 250 lat cały świat patrzył na nasz kraj i czerpał inspirację z naszego postępu, siły oraz aktów bezinteresowności, wiary i nadziei, które mogły wydarzyć się tylko tutaj. Dwa lata temu byliśmy wyśmiewani, szyderczo traktowani, byliśmy krajem upadku, a dziś jesteśmy najpotężniejszym krajem na całym świecie (...). Jesteśmy szanowani, jak żaden inny naród na świecie i chcę wam powiedzieć: najlepsze jeszcze przed nami (...). Ameryka nigdy nie będzie krajem komunistycznym (...) - powiedział Donald Trump. Prezydent USA pod koniec przemówienia nawiązał również do wydarzeń bieżących, czyli m.in. kwestii Iranu.
Oni umierają z pragnienia ugody. Tak bardzo chcą ugody. Daliśmy im tydzień wolnego na pogrzeb, bo jesteśmy mili - powiedział, nawiązując do uroczystości pogrzebowych zabitego w atakach USA i Izraela Alego Chameneia, które rozpoczynają się dzisiaj . Ameryka jest najstarszą republiką na świecie, jest najbardziej wolnym krajem. Posiadamy najsprawiedliwszą i najtrwalszą konstytucję na świecie. Jesteśmy najsilniejszym i najpotężniejszym krajem na świecie - powtarzał prezydent USA, wymieniając sukcesy Ameryki.