RAK
    Zajączkowska-Hernik ostrzega przed szczepieniem na HPV. I manipuluje

    Zajączkowska-Hernik ostrzega przed szczepieniem na HPV. I manipuluje

    2175 odsłon
    Zajączkowska-Hernik ostrzega przed szczepieniem na HPV. I manipuluje

    Szczepionka przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV) może nie jest "szczepionką na raka", ale pozwala się przed nim ustrzec. Wirus HPV odpowiada bowiem za rozwój raka szyjki macicy u kobiet oraz za inne nowotwory okolic intymnych u obu płci. Szczepienie zaleca się dziewczynkom i chłopcom od 9. roku życia, a najlepiej podać im ją przed inicjacją seksualną, która sprzyja roznoszeniu wirusa. Ale szczepionka chroni także dorosłych przed nowymi zakażeniami i zmianami przednowotworowymi.

    Jako że temat dotyczy dzieci, łatwo jest grać nim na emocjach rodziców, co bezwzględnie wykorzystują niektórzy politycy. Przykładem może być europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik, z wykształcenia historyczka, która dużo mówiła o szczepionce przeciw HPV w opublikowanym 21 czerwca 2026 roku odcinku podkastu Cypriana Majchera. Sam Majcher przedstawia się jako "twórca, ojciec 4ki i były reprezentant Polski w rugby". W wywiadzie wywołał temat szczepionek przeciw HPV, mówiąc, że Polska jako drugi kraj na świecie zdecydowała się na obowiązkowe szczepienia nastolatków i pytał, gdzie - zdaniem europosłanki - "leży granica nad ciałem człowieka". Zajączkowska-Hernik odpowiedziała, że według niej program obowiązkowych szczepień dzieci i młodzieży przeciw HPV, przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia, "powinien podlegać pod jakiś paragraf".

    Polityczka powieliła kilka popularnych przekłamań lub manipulacji na temat szczepień na HPV, które mogły przestraszyć osoby niezaznajomione z tematem. Uwagę na to zwróciła między innymi Fundacja Sexed.pl, która w nagraniu na Instagramie prostowała tezy Zajączkowskiej-Hernik i pytała: "Ile razy można skłamać w 30 sekund". Pokazujemy więc, gdzie europosłanka Konfederacji wprowadzała w błąd.

    Trzy lata programu HPV, a tylko co piąte dziecko zaszczepione

    28-latka cztery razy zachorowała na półpasiec aż ktoś pomyślał o przyczynie

    Teza 1: zmuszanie dzieci do eksperymentu medycznego

    Ewa Zajączkowska-Hernik szczepienia przeciw HPV dwukrotnie uznała za "eksperyment medyczny". Najpierw stwierdziła, że "zmuszanie dzieci do eksperymentu medycznego, jakim jest szczepienie na HPV (...), powinno podlegać pod jakiś paragraf", a następnie pytała, "kto bierze odpowiedzialność za eksperyment medyczny".

    To manipulacja znana już z czasów pandemii COVID-19 , kiedy przeciwnicy szczepień na koronawirusa chętnie nazywali je "eksperymentem medycznym", mimo że ani tamte szczepienia, ani te przeciw HPV zdecydowanie nimi nie są. Eksperyment medyczny jest jasno opisany w polskim prawie jako wypróbowanie nowego sposobu leczenia w momencie, gdy poprzednie, standardowe okazały się niewystarczające. Udział w eksperymencie za każdym razem wymaga jednak zgody uczestnika i opinii komisji bioetycznej.

    Szczepienia przeciw COVID-19 a eksperyment medyczny: to zupełnie co innego

    Szczepienia przeciw HPV przeszły natomiast wszystkie fazy badań klinicznych i już 20 lat temu zostały dopuszczone do użytku przez Europejską Agencję Leków (na poziomie Unii Europejskiej) i Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych (w Polsce). Oznacza to, że odpowiednie agencje potwierdziły skuteczność oraz bezpieczeństwo szczepionki, a od tego czasu na świecie podano już kilkaset milionów dawek, co obala tezy o "eksperymencie medycznym".

    Używanie tego terminu ma wyłącznie wystraszyć przed szczepieniami na HPV, podczas gdy jest to bardzo dobrze przebadana metoda walki z wirusem wywołującym nowotwory.

    Teza 2: kary za brak szczepień

    Europosłanka Konfederacji nie tylko twierdziła, że dzieci zmusza się do szczepień, ale mówiła, że lekarze nie chcą wykluczać przeciwskazań przy szczepieniu i tym samym "umywają ręce", a zamiast tego mówią: "masz się zaszczepić, bo jak nie, to cię ukarzemy".

    Gdy Zajączkowska-Hernik udzielała tego wywiadu, była to nieprawda. W 2026 roku nikt nie zmuszał dzieci do szczepień , ponieważ były one jedynie zalecane przez Ministerstwo Zdrowia dla dzieci między 9 a 14 rokiem życia.

    Zmieni się to z początkiem 2027 roku, kiedy szczepienie stanie się obowiązkowe dla dzieci od 9 do 15 lat. Ministerstwo Zdrowia i Główny Inspektor Sanitarny tłumaczyli, że mimo potwierdzonej skuteczności szczepień w walce z wirusem HPV, przy dobrowolnym programie poziom wyszczepienia 14-latków z rocznika 2011 wynosił w 2025 roku zaledwie 35 procent.

    HPV w obowiązkowych szczepieniach? Eksperci są za

    Jeśli chodzi o kary za uchylanie się od obowiązkowych szczepień, to rodzice muszą liczyć się z postępowaniem administracyjnym, w trakcie którego odpowiedni organ - najczęściej wojewoda na wniosek sanepidu - może nałożyć na nich grzywnę do 10 tysięcy złotych. Jeśli rodzice nadal nie wykonają obowiązkowego szczepienia, może ona wzrosnąć nawet do 50 tysięcy złotych.

    Teza 3: szczepionka zakazana w wielu krajach

    Zdaniem Ewy Zajączkowskiej-Hernik "w wielu krajach ta szczepionka została po prostu zakazana ze względu na powikłania, na niepożądane odczyny poszczepienne". To nieprawda: w żadnym kraju szczepionka przeciw HPV nie jest zakazana .

    To popularny argument przeciwników szczepień na HPV, a wśród wymienianych przez nich krajów najczęściej pojawiają się Japonia, Kolumbia czy Dania. W Japonii w 2013 roku zawieszono jedynie czasowo rekomendację dla szczepień po tym, jak nastolatki zgłaszały niekorzystne objawy po szczepieniu. Przeprowadzone badania nie wykazały jednak związku tych dolegliwości z samym szczepieniem, dlatego w 2022 roku japoński rząd przywrócił rekomendację szczepienia dla nastolatek.

    Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek na HPV

    W Kolumbii i Danii po pojawieniu się podobnych obaw poziom wyszczepienia gwałtownie spadł, ale kampanie informacyjne i odkłamywanie nieprawdziwych informacji pozwoliły przywrócić go do bezpiecznych poziomów. W żadnym z tych krajów ani przez chwilę szczepionka przeciw HPV nie była jednak zakazana.

    Teza 4: szczepienie powoduje bezpłodność

    Odnośnie do niepożądanych odczynów po szczepieniu na HPV europosłanka Konfederacji straszyła, że jednym z nich jest bezpłodność. "Kto ponosi odpowiedzialność za ewentualną bezpłodność swojego dziecka? Bo to jest jeden z niepożądanych odczynów poszczepiennych wynikających z tej konkretnej szczepionki przeciwko HPV" - pytała Zajączkowska-Hernik. "Właśnie [szczepionka oznacza] wzrost bezpłodności u dziewczynek i chłopców" - twierdziła.

    To bardzo poważny zarzut często podnoszony przez przeciwników szczepień na HPV. Tyle że mitycznej bezpłodności po tym szczepieniu nie udowodniły ani żadne badania, ani tym bardziej obserwacja zaszczepionych kobiet i mężczyzn . Wręcz przeciwnie: duże badanie przeprowadzone w 2020 roku przez naukowców z Uniwersytetu w Wisconsin zaprzeczyło, żeby kobiety zaszczepione przeciw HPV miały problem z zajściem w ciążę. Także Światowa Organizacja Zdrowia, amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom czy Europejska Agencja Leków jednoznacznie stwierdziły, że nie ma dowodów na wzrost bezpłodności u osób zaszczepionych przeciw HPV.

    Obalając tę tezę, profesor Agnieszka Szuster-Ciesielska, wirusolożka z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, przypomniała, że to właśnie niezaszczepienie na HPV może doprowadzić do problemów z płodnością. "Szczepionka HPV znacząco zmniejsza ryzyko raka szyjki macicy i związanych z nim zabiegów, które mogą zakończyć się bezpłodnością" - podkreśliła.

    Teza 5: Ministerstwo Zdrowia nie przebadało konsekwencji

    Ewa Zajączkowska-Hernik chciała też wykazać hipokryzję Ministerstwa Zdrowia, które wprowadza obowiązkowe szczepienia, a zdaniem europosłanki "nie ma przebadanych konsekwencji wynikających z przyjęcia takiej szczepionki". To manipulacja .

    Takie twierdzenie polityczka najprawdopodobniej wzięła z pisma, które krążyło w sieci na początku 2025 roku i w którym Ministerstwo Zdrowia przekazało, że "nie posiada dokumentacji dotyczących badań naukowych" o szczepieniu przeciw HPV. Po pierwsze - nie oznacza to, że resort nie analizował badań dotyczących konsekwencji szczepienia, ale takich badań nie przechowuje. Po drugie - takie wnioski wyciągane z pisma są błędne, bo to nie samo Ministerstwo Zdrowia, a podległy mu Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH-PIB ocenia wyniki badań bezpieczeństwa i skuteczności szczepień. We wspomnianym piśmie resort odesłał zresztą na stronę instytutu , gdzie zamieszczono odwołania do kilkunastu badań dotyczących konsekwencji przyjmowania szczepionki przeciw HPV.

    Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

    Te konsekwencje to przede wszystkim ponad 90-procentowa skuteczność w zapobieganiu zakażeniom wirusem HPV i wywoływanym przez niego nowotworom, w tym szyjki macicy, pochwy czy odbytu. "Mocne dowody naukowe potwierdzają bardzo dobry profil bezpieczeństwa szczepionek przeciw HPV" - stwierdza NIPZ. "Badań jest tak dużo, że można wręcz powiedzieć, że szczepionki przeciw HPV należą do najwnikliwiej przebadanych pod względem bezpieczeństwa preparatów szczepionkowych" - podsumowuje.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Konkret24 (fact-checking)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era