Dron uderzył w autobus na granicy rosyjsko-białoruskiej, raniąc trzy osoby. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Białorusi nazwał zdarzenie przypadkowym i wezwał obywateli do rezygnacji z wyjazdów do Rosji do czasu zakończenia wojny. Rosyjski Komitet Śledczy oskarża o atak Ukrainę.
Najważniejsze informacje:
Na przejściu granicznym Krasnyj Kamień bezzałogowiec uderzył w białoruski autokar. Trzy osoby odniosły obrażenia, w tym obaj kierowcy ciężkie.
Rosja oskarżyła o atak Ukrainę, wszczynając sprawę o terroryzm. Białoruski reżim mówi o "przypadkowym" zdarzeniu.
Gen. Alaksandr Walfowicz zaapelował do obywateli Białorusi o powstrzymanie się od wyjazdów do kraju Władimira Putina.
Zrobił tak przed radiowozem. 29-latek szybko pożałował
Na białorusko-rosyjskim przejściu granicznym Krasnyj Kamień bezzałogowiec uderzył w pojazd należący do białoruskiego przewoźnika Stalica. Autokarem podróżowało 19 pasażerów oraz dwóch kierowców. Trzy osoby zostały ranne, a stan obu kierujących pojazdem określany jest jako ciężki. Obywatele zostali już ewakuowani na terytorium Białorusi.
Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej natychmiast oświadczył, że za incydent odpowiadają Siły Zbrojne Ukrainy. Rosyjskie służby wszczęły w tej sprawie postępowanie karne z artykułu o terroryzmie. Zupełnie inną narrację przyjął jednak białoruski reżim.
Apel Białorusi. Gen. Alaksandr Walfowicz ostrzega przed podróżami do Rosji
Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Białorusi gen. Alaksandr Walfowicz uznał incydent za przypadek. Urzędnik celowo unikał sformułowań o ataku, aby nie eskalować napięcia w relacjach z Kijowem.
Za pośrednictwem państwowej agencji BiełTA wezwał obywateli do rezygnacji z podróży do sąsiedniego kraju, o co wcześniej prosił już białoruski przywódca.
Wojkowy skrytykował również osoby planujące wyjazdy nad Morze Czarne drogami prowadzącymi przez rosyjsko-ukraińskie pogranicze, znajdujące się w strefie działań zbrojnych.
Wcześniejsze ataki dronów. Łukaszenka mówił o próbie wciągnięcia w wojnę
To kolejne tego typu zdarzenie na pograniczu w ostatnich tygodniach. W połowie czerwca dron trafił w autokar wiozący białoruskie dzieci nad Morze Czarne, w wyniku czego zginęła jedna osoba. Wówczas rosyjskie służby i propaganda również obwiniły za to zdarzenie Ukrainę.
Alaksandr Łukaszenka zalecał wtedy wstrzymanie się od wyciągania pochopnych wniosków. Białoruski dyktator oświadczył, że incydent był próbą wciągnięcia jego kraju w konflikt zbrojny. Strona ukraińska kategorycznie zaprzeczyła, by prowadziła w tamtym rejonie operacje z użyciem dronów. Kijów zarzucił Moskwie celową prowokację, która miała na celu zaostrzenie relacji na linii Mińsk-Kijów.
Dziennikarka Wirtualnej Polski. Absolwentka dziennikarstwa na Collegium Civitas, obecnie studentka politologii na Uniwersytecie Warszawskim. Z mediami związana już od czasów liceum. Sądeczanka na emigracji w Warszawie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości