Marszałek przestał nosić charakterystyczną opaskę, którą otrzymał od władz ukraińskich. W trakcie programu "Tłit" polityk wyjaśnił, dlaczego zniknęła z jego nadgarstka. Jak zapewnił, nie jest to żaden celowy gest ani demonstracja, a powód braku zagranicznego upominku jest czysto prozaiczny.
Zamek mi się w niej popsuł - wyjaśnił marszałek, dodając, że doszło do tego wiele miesięcy temu. Jak doprecyzował Hołownia, element miał zapięcie typu "klik", a sama opaska to unikatowy projekt przygotowany przez jedną z ukraińskich firm. Zaznaczył przy tym, że brak bransoletki to zupełny przypadek i nie należy tego odbierać jako formy demonstracji.
Jak będę się z merem Buczy widział, to poproszę, żeby mi taki duplikat sporządził, bo ja naprawdę bardzo chętnie będę ją nosił - zapowiedział.
Odnosząc się do sugestii o politycznych manifestacjach, gość programu wspomniał o niedawnych sytuacjach, które określił jako " wojnę na ordery ". Podkreślił jednocześnie, że sam patrzy na te kwestie zupełnie inaczej.
Dziennikarz Wirtualnej Polski i Money.pl, zajmujący się tematami politycznymi i gospodarczymi. Prowadzący poranny program "Tłit”.
Szefowa Zespołu Redaktorów Wiadomości WP. Wcześniej przez kilka lat pełniła funkcję koordynatorki redaktorów. Doświadczenie zdobywała jako redaktorka i wydawczyni. Prywatnie żegluje i chodzi po górach.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości