Tianwen-2 to chińska sonda kosmiczna, która została wystrzelona 29 maja 2025 roku. Swoją nazwę, oznaczającą "Pytania do Niebios-2", zawdzięcza klasycznemu chińskiemu poematowi. Podróż sondy trwała 400 dni, a odległość jaką musiała pokonać, sięga ponad 41 milionów kilometrów.
Tajemnica "fałszywego" księżyca
Misją Tianwen-2 jest zbadanie składu chemicznego i struktury wewnętrznej planetoidy 469219 Kamo’oalewa , znanego quasi-księżyca Ziemi - obiektu poruszającego się bardzo blisko naszej planety, ale krążącego dookoła Słońca. Średnicę ciała niebieskiego szacuje się na 40-100 metrów. Niektórzy naukowcy przypuszczają, że obiekt może być fragmentem Księżyca wyrzuconym w przestrzeń po zderzeniu z meteorytem.
Zbadanie próbek planetoidy może rozwikłać tajemnicę jej pochodzenia i rzucić światło na ewolucję małych ciał niebieskich. Zebrane dane pomogą także w zbadaniu hipotez dotyczących pochodzenia wody i materii organicznej na Ziemi. Jak przekazali eksperci misji w rozmowie z agencją prasową Xinhua "w trakcie zbliżania się do asteroidy, sonda uzyskała już jej pierwsze dane obrazowe".
Kamo'oalewa widoczna z sondy Tianwen-2Źródło zdjęcia: CNSA Kolejne zadania misji
Pobrane próbki wrócą na Ziemię w specjalnej kapsule powrotnej pod koniec 2027 roku. Jeśli misja się powiedzie, to Chiny będą trzecim krajem, po Japonii i USA, któremu udała się ta sztuka. Wydarzenie wpisuje się w dalekosiężny program eksploracji głębokiego kosmosu prowadzony przez Pekin.
Po wysłaniu na Ziemię kapsuły powrotnej z próbkami, sonda Tianwen-2 uda się w kierunku komety 311P, która przez astronomów nazywana jest "aktywną planetoidą". Zbadanie jej z bliska pozwoli badaczom zrozumieć granicę między planetoidami a kometami, a także zbadać mechanizm powstawania wody i lodu w Układzie Słonecznym.
Chiny, które w 2021 roku z powodzeniem umieściły łazika na Marsie, planują w 2028 r. kolejną misję, której celem będzie dostarczenie marsjańskich próbek.
Astronomowie odkryli planety lżejsze niż wata cukrowa
Redagowała ast