
Do głośnego incydentu doszło 10 lipca podczas lotu z Salonik do Memmingen koło Monachium. Zgodnie z relacjami pasażerów po starcie rozległ się głośny huk, a jedna z szyb się roztrzaskała. Siedzący obok 61-letni mężczyzna został ranny, a następnie został częściowo wyssany z samolotu: jego głowa i ramiona wystawały przez rozbite okno. Pozostałym pasażerom udało się wciągnąć go z powrotem do kabiny. Samolot zawrócił na lotnisko w Salonikach, a poszkodowany pasażer został przewieziony do szpitala w tym mieście.
Prezesa Ryanaira Michael O'Leary w poniedziałek powiedział, że wstępne ustalenia śledztwa wskazują na „uszkodzenie spowodowane przez ciało obce”, a zdarzenie nie wynikało z wieku samolotu ani stanu technicznego.
O’Leary zastrzegł, że wstępny raport dotyczący incydentu zostanie opublikowany za około cztery tygodnie , a następnie pojawi się bardziej szczegółowa analiza.
NTSB zakwestionowała słowa prezesa Ryanaira.
„NTSB nie wydała żadnego takiego orzeczenia” – napisała szefowa NTSB Jennifer Homendy w liście do O'Leary'ego, dodając, że komentarze prezesa naruszyły przepisy rady dotyczące ujawniania informacji przez strony uczestniczące w dochodzeniu.
NTSB poinformowała, że nie wyklucza tego, iż wiek lub stan techniczny samolotu był przyczyną incydentu.
Nie przegap
Najważniejsze Fakty