
Jak opisuje „Głos Wielkopolski”, 7 lipca pacjent przyjechał na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Poznaniu. Ze względu na poważny stan zdrowia został przeniesiony na Oddział Intensywnej Terapii Kardiologicznej i Chorób Wewnętrznych. Po kilku dniach, opuścił szpital i udał się na przyszpitalny parking, gdzie spotkała go niemiła niespodzianka – system naliczył opłatę w wysokości aż 1350 zł.
Chociaż kwota była zgodna z obowiązującym regulaminem parkingu, jej wysokość wzbudziła ogromne kontrowersje. Pacjent próbował wyjaśnić sprawę z operatorem parkingu i uzyskać możliwość odroczenia płatności, jednak bezskutecznie.
Wyjaśniłem, że nie mam w tej chwili takiej kwoty na karcie, ale nikt nie chciał mnie wypuścić i musiałam czekać w samochodzie bez wody, bez jedzenia – tłumaczył w rozmowie z „Głosem Wielkopolskim”.
Ostatecznie zapłacił całą sumę po tym, jak na jego konto wpłynęła wypłata od pracodawcy.
„Głos Wielkopolski” zwrócił się w tej sprawie o komentarz do Ministerstwa Zdrowia. Resort podkreślił, że "usługi parkingowe nie są świadczeniami opieki zdrowotnej. W związku z tym nie są finansowane ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia lub budżetu państwa".
Szpital i operator parkingu pod presją
Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Poznaniu wydał oświadczenie, w którym wyjaśnia, że miejsca parkingowe przy placówce „są przeznaczone przede wszystkim do krótkotrwałego postoju”. Jak podkreślono, „rozwiązanie to zostało wprowadzone, aby przy ograniczonej liczbie miejsc parkingowych zapewnić pacjentom i ich opiekunom możliwość sprawnego wjazdu na teren Szpitala. Zdajemy sobie sprawę ze związanymi z tym komplikacjami, jakkolwiek przy ograniczonej liczbie miejsc jedynym sposobem zapewnienia ich dostępności dla możliwie największej liczby osób jest utrzymanie sprawnej rotacji pojazdów”.
Kierowniczka biura dyrekcji szpitala, Ewa Żurowska, w rozmowie z TVN24 poinformowała, że pacjent ma możliwość odwołania się od naliczonej opłaty.
My o tej sytuacji dowiedzieliśmy się z mediów. Ten pan nie przyszedł do nas, żebyśmy jakoś mogli wspólnie tę sytuację rozwiązać i go wesprzeć. Wniosek wpłynął do nas w środę. Mam informację, że ta opłata zostanie pacjentowi anulowana — przekazała.