
Były szef Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych pozbawiony szans na list żelazny - ustalił portal RadioZET.pl. Sąd Apelacyjny w Warszawie odrzucił zażalenie Michała Kuczmierowskiego na decyzję o odmowie wydania dokumentu. To ostateczne postanowienie w tej sprawie.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jaką decyzję podjął sąd odwoławczy w sprawie listu żelaznego.
Jakie zarzuty ciążą na Michale Kuczmierowskim w związku z aferą w RARS.
Dlaczego brytyjski sąd odroczył decyzję o ekstradycji Kuczmierowskiego.
Co było podstawą wniosku o wyłączenie sędziego Michała Lasoty.
Decyzja warszawskiego sądu dotyczy śledztwa przeciwko Michałowi Kuczmierowskiemu, które prowadzi Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Były prezes RARS jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Kuczmierowski zarządzał agencją za czasów rządów PiS, kiedy premierem był Mateusz Morawiecki. Należy do tzw. grupy harcerzy, czyli bliskich współpracowników Morawieckiego.
We wrześniu 2024 roku Kuczmierowski został zatrzymany w Londynie na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Niespełna pół roku później brytyjski sąd wypuścił podejrzanego na wolność w zamian za kaucję i poręczenie majątkowe. Wówczas obrońcy Kuczmierowskiego złożyli wniosek o wydanie listu żelaznego, czyli gwarancji nietykalności. Dokument umożliwia podejrzanemu o przestępstwo odpowiadanie przed prokuratorem z tzw. wolnej stopy, czyli bez stosowania tymczasowego aresztu.
Sądowe komplikacje: “neo-sędzia” i zawiłość sprawy
Takiemu rozwiązaniu sprzeciwił się prokurator prowadzący śledztwo. Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił Kuczmierowskiemu wydania listu żelaznego. Obrońcy podejrzanego dwukrotnie ponowili wniosek, ale sąd był nieugięty. W końcu zdecydowali się zaskarżyć decyzję sądu.
W lutym skargę rozpatrzeć miał Sąd Apelacyjny w Warszawie. Do posiedzenia sądu jednak nie doszło, bo prokurator złożył wniosek o wyłączenie sędziego. Śledczy miał wątpliwości, czy sędzia Michał Lasota będzie bezstronny i niezawisły. A właściwie chodziło, że jest tzw. neosędzią, czyli powołanym na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa uformowanej w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Prokurator uzasadniał, że Brytyjczycy od tego warunkują ekstradycję Kuczmierowskiego.
Wniosek został uwzględniony, a System Losowego Przydziału Spraw wskazał sędzię Annę Dziarską do rozpoznania zażalenia. Posiedzenie zostało wyznaczone na czerwiec, ale i tym razem spadło z wokandy. Powód? Zawiłość sprawy.
Sędzia Zdziarska potrzebowała niespełna trzech tygodni, aby w pełni zapoznać się z aktami sprawy. 16 lipca odrzuciła zażalenie Michała Kuczmierowskiego na odmowę wydania listu żelaznego. Obrońcom byłego szefa RARS nie przysługują już żadne środki odwoławcze.
Kuczmierowski przed londyńskim sądem
Decyzja warszawskiego sądu odwoławczego może mieć wpływ na postępowanie ekstradycyjne przed brytyjskim wymiarem sprawiedliwości. Londyńscy sędziowie skrupulatnie analizują kwestię praworządności w Polsce. Decyzja w sprawie ekstradycji miała zapaść 27 lutego, ale termin przesunięto na 13 kwietnia. Strona brytyjska skierowała do polskiej prokuratury zapytanie, czy Kuczmierowski będzie mógł liczyć w Polsce na sprawiedliwy proces. Chodziło o kwestię sędziów powołanych przez KRS w kształcie po 2017 roku, czyli tzw. neosędziów - tłumaczył w rozmowie z tvn24.pl rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak. To stanowisko londyńskich sędziów był również podstawą wspomnianego wcześniej wniosku prokuratora o wyłączenie sędziego Michała Lasoty z rozpoznawania zażalenia na odmowę wydanie listu żelaznego.
Posiedzenie zaplanowane na 13 kwietnia również zostało odroczone. Obrona Kuczmierowskiego podnosiła, że były szef RARS może nie podlegać ekstradycji do Polski. Brytyjski sąd zgodził się odroczyć posiedzenie, aby obrońcy mogli przedstawić opinię w tej sprawie 19 czerwca.
I tym razem nie zapadła decyzja w sprawie ekstradycji. Londyński sąd po raz piąty odroczył posiedzenie do 24 września. Powodem było to, że jedna z brytyjskich prawniczek Kuczmierowskiego poinformowała mailowo sąd, że nie może pojawić się na posiedzeniu, gdyż została wezwana do Izby Adwokackiej.
Kolejne zatrzymania w sprawie afery w RARS
15 lipca Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało 36-letniego Pawła P., byłego pracownika Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, oraz dwoje byłych prezesów fundacji BGK: 52-letnią Renatę K. i 42-letniego Włodzimierza D. - przekazał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
„Istnieje uzasadnione podejrzenie, że darowizny pozyskiwane przez fundację od Spółek Skarbu Państwa - zamiast na działalność charytatywną - były przeznaczane na działalność polityczną” - napisał na portalu X Dobrzyński.
Wielowątkowe śledztwo dotyczy między innymi przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w latach 2021-2023 przez pracowników Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych podczas organizowania i procedowania zakupów towarów dla agencji oraz działania na szkodę interesu publicznego.
Do tej pory 14 podejrzanym przedstawiono 33 zarzuty karne. W sprawie nieprawidłowości w RARS toczą się dwa śledztwa: jedno dotyczy m.in. umów na dostawę agregatów prądotwórczych, maseczek i rękawiczek ochronnych. W tej sprawie zarzuty przedstawiono kilkunastu osobom ( m.in . Michałowi Kuczmierowskiemu) oraz skierowano do sądu dwa akty oskarżenia. Drugie śledztwo dotyczy zakupu najniższej jakości węgla w latach 2022-2023 za rządów Mateusza Morawieckiego przez agencję.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje