Z sondażu SW Research dla "Dziennika Gazety Prawnej" wynika, że 49 proc. badanych chce dymisji Jolanty Sobierańskiej-Grendy ze stanowiska ministra zdrowia. Przeciwnego zdania jest mniej niż co piąty respondent.
Najważniejsze informacje:
Ponad 49 proc. respondentów opowiada się za odwołaniem minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy.
Najwyższy odsetek zwolenników dymisji odnotowano w grupie 25-34 lata, gdzie wyniósł 59,1 proc.
Badanie SW Research dla "Dziennika Gazety Prawnej" przeprowadzono 14 i 15 lipca na próbie 804 dorosłych Polaków.
Przeciwko dymisji minister zdrowia opowiedziało się 18,9 proc. ankietowanych. Kolejne 23,1 proc. wybrało odpowiedź "trudno powiedzieć", a 8,6 proc. zadeklarowało, że nie zna sprawy. To oznacza, że grupa niezdecydowanych i nieznających tematu jest wyraźnie większa niż odsetek osób broniących minister.
Kto najczęściej popiera dymisję minister zdrowia?
Najbardziej krytyczni wobec Jolanty Sobierańskiej-Grendy okazali się badani w wieku 25-34 lat. W tej grupie jej odwołania oczekuje 59,1 proc. respondentów. Wśród osób do 24. roku życia za dymisją opowiada się 49,2 proc., a w grupie mającej co najmniej 50 lat 45,6 proc.
Niewielkie różnice widać w podziale na kobiety i mężczyzn. Za odwołaniem minister zdrowia opowiada się 51,1 proc. mężczyzn i 48 proc. kobiet. Podobny obraz przynosi też zestawienie odpowiedzi według poziomu dochodów.
Jak sondaż SW Research pokazuje podział według dochodów?
Najwyższe poparcie dla dymisji odnotowano wśród osób zarabiających od 5001 do 7000 zł netto miesięcznie. W tej grupie odejścia minister zdrowia chce 56,6 proc. badanych.
Najniższy wynik pojawił się wśród respondentów z dochodem od 3001 do 5000 zł, gdzie odwołania oczekuje 46,5 proc. badanych. Wśród osób zarabiających do 3000 zł było to 46,6 proc., a w grupie z dochodem powyżej 7000 zł 48,2 proc.
Redaktor Wirtualnej Polski. Wcześniej pracował w portalu TVN24. Zainteresowany polityką, o której zapomina, gdy jedzie w góry. Łodzianin, który przeniósł się do Warszawy po studiach, ale wciąż zaangażowany w życie swojego rodzinnego miasta.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości