
To pierwsze tego typu badanie na świecie, które pokazuje, że humanoidalne roboty mogą nie tylko asystować, ale także samodzielnie wykonywać skomplikowane procedury chirurgiczne pod zdalną kontrolą lekarza. W obliczu rosnących potrzeb zdrowotnych społeczeństwa i narastającego niedoboru chirurgów, innowacyjne rozwiązania technologiczne stają się niezbędne. Zdalnie sterowane humanoidalne roboty mogą znacząco zwiększyć dostępność do zaawansowanych zabiegów chirurgicznych, szczególnie w regionach, gdzie brakuje wykwalifikowanego personelu medycznego.
Jak podkreślają badacze, obecnie wykorzystywane chirurgiczne systemy robotyczne są wyspecjalizowane i przeznaczone do konkretnych procedur. Są ciężkie, kosztowne i wymagają specjalnie przystosowanych sal operacyjnych oraz licznego zespołu obsługującego. Tymczasem humanoidalne roboty, takie jak „Surgie”, są znacznie lżejsze (ważą niespełna 30 kg), bardziej mobilne i nie wymagają kosztownej infrastruktury. Dzięki temu mogą być łatwo wdrażane w odległych, słabo wyposażonych placówkach medycznych, a nawet w warunkach polowych czy podczas misji ratunkowych.
Przyszłość chirurgii?
Jedną z największych zalet humanoidalnych robotów jest ich wszechstronność. Mogą wykonywać różnorodne zadania, od asystowania przy zabiegach, przez podawanie narzędzi, aż po sprzątanie sali operacyjnej po zakończonym zabiegu. Co więcej, ich obsługa jest bardziej intuicyjna dla personelu medycznego, który nie musi przechodzić długotrwałych szkoleń z obsługi specjalistycznych systemów robotycznych. Dodatkowo, podczas testów okazało się, że humanoidalny robot chirurgiczny doskonale wpasowuje się w przestrzeń i organizację pracy na sali operacyjnej. Po zastosowaniu odpowiednich adapterów, robot mógł korzystać z tradycyjnych narzędzi chirurgicznych , co dodatkowo zwiększa jego uniwersalność.
Mimo spektakularnych sukcesów, przed zespołem badawczym stoją jeszcze wyzwania technologiczne. Podczas operacji konieczne było kilkukrotne kalibrowanie robotów, co wydłużało czas zabiegu. Jednak, jak zauważają naukowcy, podobne trudności występowały również na początku rozwoju obecnie stosowanych chirurgicznych systemów robotycznych, które z czasem zostały wyeliminowane.
Kolejnym aspektem wymagającym dopracowania jest opóźnienie w reakcji robota na polecenia chirurga, zwłaszcza podczas operacji prowadzonych na duże odległości. Zespół pracuje nad minimalizacją tego efektu, co pozwoli na jeszcze szersze zastosowanie humanoidalnych robotów w telemedycynie. W przyszłości roboty takie jak "Surgie", czyli w wolnym tłumaczeniu "Chirek", albo „Operak” mogą stać się nieocenionym wsparciem nie tylko w szpitalach, ale również w miejscach dotkniętych klęskami żywiołowymi, na polu walki czy nawet w przestrzeni kosmicznej.