
Kierowca Renault potrącił prawidłowo jadącego rowerzystę i uciekł z miejsca zdarzenia, nie udzielając mu pomocy.
Zatrzymany to 40-letni obywatel Ukrainy, w chwili zatrzymania miał blisko promil alkoholu.
Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24
Tragiczny wypadek w Nysie
Do zdarzenia doszło w nocy 1 lipca na trasie Głębinów–Skorochów w okolicach Nysy. Dyżurny policji otrzymał zgłoszenie o rannej osobie leżącej w przydrożnym rowie. Obok znajdował się rower.
Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Policjanci, strażacy oraz zespoły medyczne podjęli reanimację i walczyli o życie poszkodowanego. Niestety, mimo udzielonej pomocy 45-letniego rowerzysty nie udało się uratować .
Policjanci pod nadzorem prokuratora przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczyli ślady. Zebrany materiał dowodowy pozwolił ustalić, że w wypadku brał udział samochód marki Renault. Jak wynika z ustaleń śledczych, kierujący potrącił prawidłowo poruszającego się rowerzystę, po czym odjechał, nie udzielając mu pomocy .
Śmiertelny wypadek w Nysie. Zarzuty dla sprawcy
Intensywne działania operacyjne funkcjonariuszy z Nysy doprowadziły do ustalenia i zatrzymania 40-letniego obywatela Ukrainy. W chwili zatrzymania miał on blisko promil alkoholu w organizmie .
Podejrzany usłyszał zarzuty i przyznał się do spowodowania wypadku. Jak informują służby, decyzją sądu na wniosek prokuratury i policji trafił do tymczasowego aresztu na trzy miesiące.
Śledztwo w sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratura Rejonowa w Nysie.
Najważniejsze Fakty