Prof. Jarosław Biliński w "Wywiadzie medycznym" o walce z szarlatanamiŹródło zdj. gł.: Shutterstock
Kurkumina, witamina C. Czy to naprawdę pomaga na raka?
"Lex szarlatan" coraz bliżej
Przypomnijmy, że projekt uchwalony w zeszłym tygodniu przez Sejm przewiduje m.in. możliwość nakładania wysokich kara za świadczenie groźnych dla zdrowia i życia usług, które nie są zgodne z bieżącą wiedzą medyczną. - Lekarzowi, który nie leczy zgodnie z wiedzą medyczną, grozi za to odpowiedzialność zawodowa czyli odebranie prawa wykonywania zawodu, odpowiedzialność cywilna i karna - zauważa prof. Biliński. W przypadku pseudomedyków takich konsekwencji nie ma, ale po wejściu projektu w życie żaden podmiot nie będzie mógł udzielać świadczeń zdrowotnych bez oficjalnego wpisu do Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą.
Przygotowana przez resort zdrowia we współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjenta (RPP) ustawa zakłada także, że rzecznik mógłby wydawać ostrzeżenia publiczne, jeżeli strona postępowania dopuści się praktyki, która może zagrażać pacjentom. Zyska także prawo do wydawania decyzji tymczasowych, zobowiązujących podmioty do natychmiastowego zaprzestania określonych działań lub zaniechań jeszcze przed zakończeniem postępowania. Rzecznik będzie mógł też żądać wszczęcia i brać udział w postępowaniach cywilnych dotyczących praw pacjenta na takich samych prawach, jakie przysługują prokuratorowi. Ustawa reguluje także kwestię ziołolecznictwa - chodzi o oddzielenie legalnej, bezpiecznej i stosowanej od wieków fitoterapii, która często stanowi wsparcie tradycyjnego leczenia, od niebezpiecznego znachorstwa.
Sezon grypowy pod lupą ekspertów. Co poszło nie tak, co się udało?
"Lex szarlatan" ma też przeciwników
Projekt już na etapie konsultacji społecznych wzbudzał emocje, głównie wśród stowarzyszeń zrzeszających zielarzy, akupunkturzystów, homeopatów i salony kosmetyczne. Uwagi do projektu zgłosiło wiele dużych instytucji i organizacji, w tym m.in. Naczelna Rada Lekarska, Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, Polska Izba Ubezpieczeń, związki zawodowe, fundacje pacjentów, stowarzyszenia producentów suplementów i izby gospodarcze. Łącznie było to niemal 5 tys. uwag. Opinie parlamentarzystów były podzielone do chwili głosowania. O jego odrzucenie wnosiła m.in. Konfederacja.
Tymczasem pseudomedycy wciąż przyciągają klientów. Marta Golbik (KO) podała podczas dyskusji w Sejmie przykład mechanika z wykształceniem gimnazjalnym, który podawał się za ginekologa i nakłuwał kobietom macice. Niektóre z nich zmarły. Zaznaczyła, że do tej pory RPP nie miał uprawnień, by interweniować w takich przypadkach.
"Naturalne" leczenie zamiast terapii. Lekarz: pacjenci trafiali do nas za późno
Lekarze starają się zapobiegać zwracaniu się pacjentów w stronę pseudomedycyny. Nie zawsze jednak skutecznie. Prof. Biliński przyznaje, że udało mu się przekonać chorych, którzy "chcieli się leczyć witaminą C, komórkami z Singapuru, pasożytami czy odrobaczaniem", by tego nie robili. - Ktoś polecił pacjentce z glejakiem, złośliwym nowotworem mózgu, odrobaczanie - bo rzekomo glejak jest spowodowany pasożytem, który przegryza mózg. To są radykalne, bardzo złe przykłady. Mówmy, edukujmy, chyba nic innego nie zostaje. Brak wiedzy dzisiaj to jest największe ubezwłasnowolnienie - twierdzi.
Będą kary finansowe
Joanna Wicha (Lewica) podkreśliła podczas debaty w Sejmie, że projekt jest odpowiedzią na leczenie raka metodami bez potwierdzonej skuteczności, odstawianie leczenia na rzecz medytacji czy leczenie chorób biorezonansem. Resort zdrowia w porozumieniu z RPP przewidział także wysokie kary finansowe. Za naruszanie zbiorowych praw pacjentów będzie grozić kara do 1 mln zł, a za brak współpracy z rzecznikiem - do 100 tys. zł. Sankcje te będą obowiązywały także wtedy, gdy działalność zostanie zakończona tuż przed wydaniem decyzji.
Prof. Biliński zwrócił uwagę, że w kwestii walki z pseudomedycyną wiele jest do zrobienia także po stronie środowiska naukowego.
"Lex szarlatan", "Znachor", papież, Prus i... piekło. Gorąco na komisji zdrowia
Prosty sposób na pseudonaukę
Informacji o chorobach i leczeniu najlepiej szukać w sprawdzonych źródłach, choćby takich jak Szczepienia.Info czy strona Ministerstwa Zdrowia. Przede wszystkim należy jednak pytać i słuchać specjalistów - takich jak goście "Wywiadu medycznego" w TVN24+. Prof. Biliński ma jeszcze jedną radę.
Sztuczna inteligencja, której się tak boimy, jest dobrym lekiem na szamaństwo. Jeśli nie jest sprzężona z portalem społecznościowym, który jest skrzywiony w jakiś sposób (...), polecam Państwu trzy rzeczy zrobić: zadając pytanie dopisujecie tam proszę "odrzucić pseudonaukę, niepotwierdzone dane, mity". Sztuczna inteligencja poda naprawdę bardzo precyzyjne sposoby leczenia lub pokaże, czym jest dana choroba. I wytłumaczy to w bardzo dobry, naukowy sposób - uważa hematolog.
Szarlatani zostają wtedy z niczym - dodaje.