Przewodniczący rady powiatu z PiS w Lubartowie Andrzej Kardasz przeszedł zabieg w szpitalu powiatowym w czasie, gdy oddział chirurgii był formalnie zawieszony. Mimo burzy medialnej w tej sprawie i oburzenia rządzących samorządowiec prawdopodobnie nie poniesie konsekwencji partyjnych - wynika z informacji Wirtualnej Polski uzyskanych w PiS.
Podobnie jak w przypadku posłanki Koalicji Obywatelskiej Małgorzaty Pępek, o której było niedawno głośno po jej wepchnięciu się w kolejkę w szpitalu w Żywcu (opisał to portal Zero) - wyjaśnienia radnego PiS przekonują jego partyjnych kolegów. W rozmowie z WP przekonują, że nie wolno porównywać obydwu spraw.
Władze PiS nie zareagują i nie wyciągną konsekwencji wobec Andrzeja Kardasza.
Trump do Zełenskiego o Nawrockim. Nagrali, co powiedział
Dyrekcja placówki w korespondencji z Polsat News, którego dziennikarze ujawnili sprawę, podkreśla, że mimo zawieszenia oddziału szpital ma obowiązek udzielać pomocy w nagłych przypadkach.
Jednocześnie przyznaje, że operacja samorządowca nie miała charakteru pilnego. Sam radny Kardasz stwierdził, że "to jego prywatna sprawa".
Zabieg na zamkniętym oddziale
Zabieg u Andrzeja Kardasza, przewodniczącego rady powiatu w Lubartowie, został przeprowadzony w kwietniu. Problem w tym, że w marcu, ze względu na trudną sytuację finansową Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Lubartowie zawiesił działalność oddziału chirurgicznego.
Dyrekcja SP ZOZ przekazała jednak, że mimo zawieszenia oddziału niektóre zabiegi mogą być wykonywane w stanach nagłych, gdy konieczna jest pilna pomoc pacjentowi.
Z dokumentacji, do której dotarł Polsat News, oraz z informacji przekazanych przez pracowników szpitala ma wynikać, że w przypadku Andrzeja Kardasza nie doszło do stanu ostrego, co oznacza, że nie było potrzeby przeprowadzania pilnego zabiegu w lubartowskiej placówce. Pacjenci w takiej sytuacji kierowani są na planowe zabiegi do szpitala wojskowego w Lublinie. Ale politycy PiS nieoficjalnie twierdzą, iż przypadek radnego był "ciężki" i chodziło o "ostre" problemy zdrowotne.
"Podmiot leczniczy posiada SOR i pomimo zawieszenia oddziału chirurgii ogólnej nadal ma obowiązek zapewnić pacjentom zgłaszającym się w stanie ostrym pomoc chirurgiczną. Podmiot dysponuje personelem i zapleczem umożliwiającym wykonanie zabiegu ostrego. W związku z tym samo zawieszenie oddziału nie zwalnia z obowiązku świadczenia w stanie nagłym" - przekazał w oświadczeniu cytowanym przez Polsat News Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Lubartowie.
Zapewnił też, że wszyscy pacjenci traktowani są w taki sam sposób.
Reporter i autor rozmów politycznych. Od ponad dekady zajmuje się analizowaniem i opisywaniem polskiej polityki. Relacjonuje wydarzenia z Sejmu i Senatu, odsłaniając ich kulisy. Specjalizuje się w przybliżaniu kulis kampanii wyborczych.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości