
W skrócie
Polski obywatel został zatrzymany na granicy Szwajcarii podczas próby przewozu 40 pszczelich rodzin bez odpowiednich zezwoleń.
Furgonetka była zarejestrowana w Szwajcarii, a pszczoły przewożono w drewnianych skrzyniach, niektóre owady swobodnie latały po pojeździe.
Wwóz rodzin pszczelich do Szwajcarii wymaga zgłoszenia do kantonalnego urzędu weterynaryjnego i spełnienia przepisów sanitarnych.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Na początku lipca celnicy na przejściu granicznym Tegarwilen w Turgowii zawrócili furgonetkę przewożącą 40 rodzin pszczelich bez wymaganych zezwoleń - poinformował w piątek Federalny Urząd Ceł i Bezpieczeństwa Granic (UDSC).
Oznacza to, że w pojeździe mogło się znajdować blisko dwa miliony tych owadów. Jedna pszczela rodzina składa się statystycznie z roju od 40 tys. do 80 tys. osobników. Zazwyczaj w ulu mieszka jedna pszczela rodzina.
Dodano, że ów ładunek wart był kilka tysięcy franków szwajcarskich.
Portal ticionews.it doprecyzował, że kierowcą pojazdu zarejestrowanego w Szwajcarii , był 40-letni obywatel Polski .
Polak nie wpuszczony do Szwajcarii. Próbował wwieźć 40 pszczelich rodzin
Pszczoły były przewożone w drewnianych skrzyniach w przestrzeni ładunkowej, a niektóre owady swobodnie latały w furgonetce. Mężczyzna spowodował więc poważne zagrożenie dla siebie i ruchu drogowego.