Parlament Europejski przyjął w środę rezolucję dotyczą procesu akcesyjnego Ukrainy . Wyraził w niej też ubolewanie nad "niedawną niepotrzebną i niesprowokowaną eskalacją spowodowaną przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego polegającą na nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia 'bohaterów UPA'".
Wiceszef MSZ Marcin Bosacki ocenił w piątek w "Jeden na jeden" w TVN24, że to "duży sukces" delegacji KO-PSL i całej Europejskiej Partii Ludowej, centroprawicy w Parlamencie Europejskim.
Jak mówił, "tego typu twarde deklaracje wobec kraju kandydackiego, którym Ukraina już jest i zwłaszcza w obliczu (…) bohaterskiej obrony Ukrainy wobec Rosji, to nie było łatwe".
Myślę, że Ukraińcy po tej deklaracji zrozumieją, że Polski nie da się nie tylko ograć, ale też obejść w ich drodze do Unii Europejskiej. Jeśli w istocie dla ekipy Zełenskiego wejście do Unii Europejskiej jest nie tylko deklarowanym, ale realnym celem - powiedział wiceszef MSZ .
Nie mogą prowokować Polski tak, jak to robili przez ostatnie sześć tygodni - ocenił.