RAK
    Rada społeczna zajmie się skutkami sytuacji na Bobrze i Jeziorze Pilchowickim

    Rada społeczna zajmie się skutkami sytuacji na Bobrze i Jeziorze Pilchowickim

    1505 odsłon
    Rada społeczna zajmie się skutkami sytuacji na Bobrze i Jeziorze Pilchowickim

    Mieszkańcy proszeni są unikanie kontaktu z wodą na rzece BóbrŹródło zdj. gł.: TVN24 Zarząd Tauronu podjął decyzję o powołaniu rady społecznej ds. sytuacji na rzece Bóbr i Jeziorze Pilchowickim. Jak wyjaśnił w oświadczeniu, celem tego przedsięwzięcia jest stworzenie platformy do merytorycznej współpracy pomiędzy przedstawicielami samorządów, przedsiębiorców, instytucji oraz lokalnych społeczności.

    "Zadaniem rady będzie w szczególności identyfikacja i ocena ewentualnych skutków gospodarczych związanych z obecną sytuacją na Bobrze, a także wypracowanie zasad współpracy oraz rekomendacji działań wspierających rozwój regionu" - przekazał Tauron.

    Wskazał, że modernizacja zapory w Pilchowicach, przedsięwzięcie o wartości blisko 100 milionów złotych, jest inwestycją o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa mieszkańców Dolnego Śląska, a jej rolą jest ochrona życia ludzi przed powodzią, taką jak ta z września 2024 roku. "Nie istnieje odpowiedzialna alternatywa, która pozwalałaby zapewnić bezpieczeństwo życia ludzi bez przeprowadzenia kompleksowej modernizacji" - oceniła spółka.

    Wyławianie śniętych ryb na rzece BóbrŹródło zdjęcia: TVN24 Zaznaczyła, że przygotowania do inwestycji trwały ponad dwa lata, a prace prowadzone są na podstawie wszystkich wymaganych decyzji administracyjnych, pozwoleń i uzgodnień oraz z zachowaniem obowiązujących norm prawnych, środowiskowych i technicznych. "Bezpieczeństwo ludzi i odpowiedzialność za środowisko są wartościami, które muszą iść ze sobą w parze" - podkreślił Tauron.

    Odłowiono już 11 ton martwych ryb w Pilchowicach. Wojewoda apeluje do mieszkańców

    Śledztwo prokuratury

    Prokuratura Rejonowa we Lwówku Śląskim wszczęła w sobotę śledztwo w sprawie śnięcia kilkunastu ton ryb po spuszczeniu wody ze zbiornika Pilchowice. Wodę ze zbiornika spuszczono, by rozpocząć remont zapory. Śledztwo jest prowadzone w kierunku dokonania przestępstwa przeciw środowisku. Chodzi o zanieczyszczenie wody w takiej skali, że może to zagrażać życiu lub zdrowiu człowieka lub spowodować istotne obniżenie jakości wody.

    Wojewoda dolnośląska Anna Żabska wydała w sobotę rozporządzenie ws. zakazu korzystania z rzeki Bóbr od zapory Pilchowice do zbiornika Rakowiec. Rzecznik wojewody Tomasz Jankowski przekazał, że rozporządzenie zostało wydane po badaniach jakości wody w Bobrze, na odcinku od zapory w Pilchowicach do zbiornika Rakowice.

    W ostatnich dwóch dniach poprawiło się zaś znacznie natlenienie rzeki, nie notuje się też nowych, masowych śnieć ryb. W środę wieczorem zakończono odławianie martwych ryb, łącznie do utylizacji trafiło 15 ton.

    Wyławiania martwych ryb przy zaporze w PilchowicachŹródło zdjęcia: TVN24 W wydanym w sobotę późnym popołudniem komunikacie prasowym Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało, że dotychczasowe wyniki badań laboratoryjnych nie wskazują, aby przyczyną zdarzenia było zanieczyszczenie toksycznymi substancjami chemicznymi.

    'Potwierdzają natomiast bardzo wysoką zawiesinę oraz pogorszenie parametrów jakości wody charakterystyczne dla wzruszenia osadów dennych i deficytu tlenu. Nadal prowadzone są kolejne analizy" - podano w komunikacie resortu.

    Resort poinformował również, że Międzyresortowy Zespół ds. Odry analizuje wpływ zdarzenia na ekosystem Bobru oraz potencjalne ryzyko dla rzeki Odry. Bóbr jest jednym z dopływów Odry.

    Zakaz korzystania z rzeki Bóbr. Alert RCB trafił do mieszkańców

    Remont zapory Pilchowickiej

    Prace remontowe zapory zbiornika Pilchowice rozpoczęły się w styczniu, a obecnie wykonywane są prace budowlane na odpowietrzanej stronie zapory, na kaskadzie przelewowej, w galeriach i upustach dennych. Renowacji poddawana jest też ściana odwodna.

    Spółka Tauron przed rozpoczęciem spuszczania wody ze zbiornika Pilchowice sygnalizowała, że mogą pojawić się śnięcia ryb. W sobotę w wydanym oświadczeniu zarząd spółki Tauron podkreślił, że zakres przeprowadzonych prac podlega szczegółowym kontrolom.

    Taka okazja trafia się raz na 50 lat. Jezioro odsłania tajemnice

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era