
"Dziękuję Prezydentowi Donaldowi Trumpowi za życzliwość wobec Polski i za wspólne działania na rzecz umacniania naszego strategicznego partnerstwa" - napisał Karol Nawrocki w swoich życzeniach skierowanych narodu amerykańskiego z okazji 250. rocznicy założenia Stanów Zjednoczonych. Jak wskazał, sojusz polsko-amerykański jest dziś "jednym z filarów" bezpieczeństwa Europy i NATO.
Evan Vucci/AP "250 lat niepodległych Stanów Zjednoczonych to jubileusz narodu, który na trwałe wpisał się w historię walki o wolność i demokrację" - rozpoczął swój wpis w mediach społecznościowych Karol Nawrocki .
Prezydent przypomniał, że Polskę i USA już w XVIII wieku połączyły "ideały wolności", za sprawą zaangażowania się Tadeusza Kościuszki i Kazimierza Pułaskiego w walkę o niepodległość Stanów Zjednoczonych.
Nawrocki składa życzenia USA. Podziękował Trumpowi
Nawrocki wskazał, że Polskę łączą z USA " tradycja konstytucyjnego państwa, miliony Polaków budujących amerykański sukces oraz wspólna walka o bezpieczny i wolny świat ". Podkreślił jednocześnie pamięć o wsparciu amerykańskim w drodze do niepodległości Polski w 1918 r. oraz pomocy w walce z bolszewikami.
"Dziś nasz sojusz jest jednym z filarów bezpieczeństwa Europy i całego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jestem przekonany, że dzięki ścisłej współpracy Prezydentów Polski i Stanów Zjednoczonych będzie on nadal umacniany z korzyścią dla obu naszych narodów" - napisał Karol Nawrocki.
Na koniec podziękował Donaldowi Trumpowi za "życzliwość wobec Polski" i wspólne działania celem wzmacniania strategicznego partnerstwa. "Razem czynimy je jeszcze silniejszym" - podsumował prezydent.
W Stanach Zjednoczonych trwają huczne obchody 250. rocznicy powstania państwa amerykańskiego. W piątek Donald Trump wygłosił przemówienie pod Mount Rushmore , w którym wskazywał, że niebezpieczeństwo dla kraju stanowi przede wszystkim komunizm.
W przemowie Trump nawiązywał do historii, kultury i osiągnięć USA. Nie obyło się też bez nawiązania do zbliżających się wielkimi krokami wyborów do Kongresu. Amerykański prezydent zaatakował swoich przeciwników politycznych i nazwał ich "komunistami".