
Fot. Michał Borowczyk / Agencja Wyborcza.pl Konferencja Donalda Tuska rozpoczęła się w piątek (3 lipca) o godz. 12. Szef polskiego rządu poruszył kwestię Szpitala Południowego.
Premier podkreślił, że kwestią Szpitala Południowego zajmuje się prokuratura. Przeprowadzone są audyty i kontrole. - Dymisje na różnych szczeblach już nastąpiły, włącznie z dzisiejszymi rezygnacjami dwóch pań wiceprezydent Warszawy - dodał.
"Zwyrodnienia"
Tusk powiedział, że najważniejsze jest skuteczne zahamowanie i wyeliminowanie "zwyrodnień", które są efektem złego systemu.
Ale zdajemy sobie sprawę, że te zwyrodnienia to nie jest tylko ten jeden szpital, że trzeba w związku z tym doprowadzić do systemowych rozwiązań i do takich działań NFZ-u i ministra zdrowia, które uporają się z tymi najbardziej oburzającymi praktykami - dodał. - Mam na myśli tutaj tak zwane saloniki VIP - podkreślił. - Dostęp do usług medycznych w publicznej ochronie zdrowia powinien być równy i zależny od tego, kto kiedy zapisał się do kolejki, od oceny medycznej przypadku, a nie od znajomości - powiedział szef rządu.
Nie może być miejsc w szpitalach publicznych, w których przyjmuje się wybrane grupy ludzi tylko dlatego, że mają dostęp do szefostwa szpitala, starosty, ordynatora - obojętnie. Tam, gdzie one zostaną zidentyfikowane, muszą być tego konsekwencje - podsumował.
"Kończymy prace"
Problemem są też tzw. zeszyty z nazwiskami tych, którzy zasługują na lepsze traktowanie - powiedział Tusk.
Kończymy prace nad e-rejestracją. Wydałem dzisiaj polecenie, by to maksymalnie skrócić. Musi działać do końca roku. To powinno ograniczyć do minimum niemoralny mechanizm omijania kolejek. Liczę na wsparcie lekarzy - powiedział Tusk.
Koniec z salonikami VIP, "zeszytami" oraz niesprawiedliwymi wynikającymi z systemu i pazerności niektórych, kominami płacowymi - powiedział Tusk. Podkreślił, że nie chodzi o "gnębienie lekarzy".
Artykuł jest aktualizowany...
Dziękujemy za przeczytanie
Obserwuj nas