
W każdej diecezji jest "okno życia", nie trzeba uciekać się do procedur in vitro, nazywanych kłamliwie leczeniem bezpłodności - mówił podczas pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę biskup Wiesław Szlachetka. Hierarcha proponował metodę zwaną naprotechnologią, która - jak stwierdził - jest "w dużym stopniu skuteczna i jednocześnie zgodna z nauką Kościoła".
WOJCIECH STROZYK/REPORTER/Reporter z East News
Biskup krytykował in vitro. Mówił też o "trosce o rodzinę"
W kazaniu podczas wieczornej mszy pod szczytem Jasnej Góry biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej, krytykując in vitro, stwierdził, iż nie jest to zgodne z zasadami religii .
Biskup zaapelował też o religijne wychowanie w rodzinach. - Ojczyzna jako państwo ma obowiązek troszczyć się o nią i to w najwyższym stopniu - stwierdził.
Wyliczał, co jego zdaniem troską o rodzinę nie jest. - Podejmowanie, wbrew rozsądkowi, usilnych prób, aby małżeństwem nazywać związek dwóch panów czy dwóch pań i przyznawać im prawo do adopcji dzieci - bo to jest akt bezprawia wobec dziecka . Wyrazem troski państwa o rodzinę nie jest nazywanie wolnością prawa do zabijania dziecka poczętego - to nie jest wolność, to jest zabójstwo. Nie jest nim lekceważenie w szkołach wychowania do wartości, gdyż aby takie wychowanie miało miejsce, potrzebne są lekcje religii albo przynajmniej lekcje etyki - stwierdził Szlachetka.
Pielgrzymka Radia Maryja. Biskup zabrał głos w sprawie lekcji religii
Hierarcha skrytykował władze państwowe za to, że lekcje religii są nieobowiązkowe, "czyli nieważne" . Mówił, że ci, którzy na nie chodzą są dyskryminowani.
Lekcje religii umieszczane są poza siatką zajęć, co sprawia, że uczeń musi nieraz czekać kilka godzin. Zakazywane jest też wliczanie ocen z lekcji religii do średniej, co jest nie tylko niepedagogiczne, ale lekceważy trud uczniów. To jest jawny przejaw dyskryminacji i lekceważenia ludzi wierzących w Chrystusa - mówił Szlachetka.
Nie jest także wyrazem troski o rodzinę władz państwowych, które na siłę wprowadzają w miejsce wychowania do życia w rodzinie inny przedmiot zatruty ideologią, podstępnie zwany edukacją zdrowotną . Ktoś może powiedzieć, że w internecie młodzież i dzieci mają dostęp do większego zła i to jest prawda, ale jeśli w szkole i w ogóle zło nazywane jest dobrem, to zgoda na to staje się grzechem, który nigdy nie będzie odpuszczony - powiedział bp Szlachetka.
Dodał, że "bezmyślne dążenie, by wyrzucić ze szkół w naszej ojczyźnie lekcje religii, stało się swoistą obsesją". - Być może chodzi o to, aby dzieci i młodzież wychować na egoistycznych ateistów , którzy w imię ustanawianego bezprawia nie będą mieli skrupułów, aby w przyszłości stosować eutanazję. Czyli skazywać na śmierć starych i chorych, a także tych najmniejszych, którzy sami się obronić nie mogą - stwierdził.
"Najbardziej obrywa po głowie". Biskup o Radiu Maryja
Na koniec podziękował Radiu Maryja, że zachęca wierzących, by mieli odwagę do zajmowania się polityką. - Za to oczywiście najbardziej Radio Maryja obrywa się po głowie - powiedział. Poprosił o modlitwę "za ojca Tadeusza, dyrektora Radia Maryja, człowieka danego nam przez Bożą Opatrzność, zachowującego heroiczny spokój ducha wobec tych, którzy nieustannie mówią o nim kłamliwie".