Do zdarzenia doszło w powiecie średzkim na Dolnym ŚląskuŹródło wideo: Google EarthŹródło zdj. gł.: TVN24 Jak przekazał dyżurny Państwowej Straży Pożarnej na Dolnym Śląsku, zgłoszenie o pożarze budynku gospodarczego w Lutyni wpłynęło w poniedziałek o godz. 14.40. Na miejsce pierwsi dotarli strażacy, którzy ugasili ogień i znaleźli na posesji dwie ranne kobiety. Śledczy informują, że miały rany kłute i cięte, prawdopodobnie od noża. Starsza została przetransportowana do szpitala. Młodsza, 20-latka, nie przeżyła, mimo reanimacji.
Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu informowała wcześniej tylko, że doszło do "poważnego zdarzenia kryminalnego".
Prokuratur Jakub Dłubacz, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, przekazał, że 22-latek jest spokrewniony z kobietami. Wcześniej nie był karany.
Policjanci pracują na miejscu zdarzenia w LutyniŹródło zdjęcia: TVN24 Śledztwo jest prowadzone w kierunku zabójstwa. Prowadzi je Prokuratura Rejonowa w Środzie Śląskiej.
"Doszło do rodzinnej tragedii"
Na łamach mediów społecznościowych o sprawie napisała sołtys Lutyni Joanna Bryła. "(...) doszło do rodzinnej tragedii, jakiej nigdy w historii Lutyni nie było. Nie żyje młoda kobieta. Jej matka walczy o życie. (...) Bardzo Państwa proszę, o powstrzymanie się od hejterskich, wrogich i chamskich komentarzy" - brzmi jej wpis.