RAK
    Dramatyczne wyznanie lekarza: Saloniki VIP są w szpitalach od Gdańska po Zakopane

    Dramatyczne wyznanie lekarza: Saloniki VIP są w szpitalach od Gdańska po Zakopane

    1716 odsłon
    Dramatyczne wyznanie lekarza: Saloniki VIP są w szpitalach od Gdańska po Zakopane

    W tekście zamieszczonym na łamach portalu rp.pl lekarz, że mimo iż sam nie prowadził "saloniku" dla VIP-ów, to regularnie otrzymywał telefony od polityków.

    "Z lewa, z prawa, z centrum, ze środka, opcja nie ma znaczenia… Trzeba kogoś przyjąć, natychmiast skonsultować, pilnie zoperować. Czasami polityk dzwonił wprost do dyrektora, a dyrektor do mnie, że trzeba to absolutnie załatwić. Takie saloniki były i są w szpitalach od Gdańska po Zakopane" – twierdzi prof. Golusiński.

    Jak podkreśla, mimo zmiany władzy, saloniki nie znikają, gdyż dyrektorzy "wiedzą, że warto z politykami trzymać" i lepiej mieć ich po swojej stronie.

    Jego zdaniem sporo lekarzy jest zadowolonych, że wybuchła afera w Szpitalu Południowym, gdyż dzięki wstrząsowi, wiele osób się obudzi. Prof. Golusiński przyznaje, że liczy, iż dzięki tej sprawie rozpocznie się poważna debata nad organizacją służby zdrowia.

    Afera w Szpitalu Południowym. O tym mówi cała Polska

    O nieprawidłowościach na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym stołecznego Szpitala Południowego od kilku tygodni mówi cała Polska. Sprawa wywołała dyskusję wokół funkcjonowania służby zdrowia w całym kraju.

    Afera wybuchła po tym, jak wyszło na jaw, że szpitalnym SOR-em kierował powiązany z KO radny Dawid Kacprzyk, choć nie miał do tego uprawnień. W oświadczeniu majątkowym podał, że w 2025 r. zarobił ponad 1,6 mln zł.

    Kiedy o sprawie zrobiło się głośno, lekarz zwrócił szpitalowi 500 tys. zł, ale ten odesłał mu pieniądze. Zrezygnował też z mandatu radnego warszawskiej dzielnicy Ursus.

    Kacprzyk pod ostrzałem. Ciężkie oskarżenia byłego ordynatora

    Kacprzyka obciążył inny lekarz, były ordynator chirurgii w Szpitalu Południowym dr Emil Jędrzejewski, który w poniedziałek (29 czerwca) przez cały dzień składał zeznania w prokuraturze . Wcześniej w rozmowie z Kanałem Zero zasugerował, że błędy popełnione przez Kacprzyka skutkowały śmiercią pacjentów.

    Portal Zero.pl ujawnił we wtorek (30 czerwca), że szef szpitalnego prosektorium prowadził tam biznes pogrzebowy – promował zakład należący do swojej wspólniczki z innej firmy i utrudniał odbieranie ciał zmarłych, gdy rodzina chciała skorzystać z usług konkurencji. Jakby tego było mało, drastyczne zdjęcia zwłok publikował na Instagramie.

    Przepłacony wniosek o dotację z KPO

    Inny wątek afery w Szpitalu Południowym to opisane przez "Gazetę Wyborczą" przepłacone zlecenie za przygotowanie wniosku o dofinansowanie z Krajowego Planu Odbudowy. Usługa kosztowała placówkę aż 725 tys. zł, podczas gdy inne szpitale płaciły ok. 30 tys. zł.

    Wynagrodzenie firmie Deloitte, która zdobyła kontrakt, wypłacono z dotacji KPO. Była pracownica szpitala i sygnalistka, która poinformowała o sprawie dziennikarzy, powiedziała w rozmowie z "GW", że placówka zapłaciła Deloitte ponad 20 razy więcej niż wynosiła stawka rynkowa.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Do Rzeczy

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era