Rafał Trzaskowski zapowiedział na antenie Polsat News wyciągnięcie surowych konsekwencji po aferze w warszawskim Szpitalu Południowym. Prezydent stolicy mówił o "wynaturzeniach". Stwierdził, że podobne sytuacje "nigdy nie mogą się powtórzyć". Zapowiedział też zacieśnienie nadzoru nad miejskimi spółkami i usunięcie z ich władz polityków.
Najważniejsze informacje
Rafał Trzaskowski w programie "Gość Wydarzeń" odniósł się do afery w Szpitalu Południowym, nazywając zaistniałą sytuację "wynaturzeniem".
Prezydent Warszawy zapowiedział całkowite usunięcie polityków z zarządów oraz rad nadzorczych miejskich spółek.
Główny sprawca zamieszania, Dawid Kacprzyk, stracił członkostwo w Platformie Obywatelskiej, a reformą placówek medycznych w stolicy zajmie się nowa wiceprezydent.
Rozliczenia po aferze w warszawskim Szpitalu Południowym były głównym tematem wtorkowej rozmowy z Rafałem Trzaskowskim w programie "Gość Wydarzeń". Prezydent Warszawy zgodził się w rozmowie z Piotrem Witwickim, że Polacy mają prawo być oburzeni sytuacją w placówce. Włodarz stolicy zapewnił, że z incydentu wyciągnięto już wnioski, a w szpitalu pracuje nowa ekipa.
To, co się stało w Szpitalu Południowym, pokazuje mnóstwo wynaturzeń, nie tylko dotyczących samego Kacprzyka, ale wielu innych. I one po prostu nigdy nie mogą się już więcej powtórzyć - oświadczył polityk.
Dla nas lekcja do tego, żeby jeszcze bardziej zacieśnić nadzór nad spółkami, nad tym, co się dzieje. To również dla mnie okazja do tego, żeby przyjąć najwyższy możliwy standard w kraju. Dlatego że ja jasno powiedziałem, nie będzie polityków zarówno w zarządach, jak i w radach nadzorczych - obiecał prezydent Warszawy.
Reforma szpitali i usunięcie Kacprzyka z PO
Prezydent Warszawy odniósł się też bezpośrednio do głównego sprawcy całego zamieszania. Jak stwierdził, Dawid Kacprzyk spotkał się z natychmiastowymi konsekwencjami politycznymi.
Afera w Szpitalu Południowym
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi dwa śledztwa w sprawie Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie - nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Redaktor WP Wiadomości. W mediach od 2015 roku. Zaczynał w Polskiej Agencji Prasowej, później związany z "Faktami" TVN. Z wykształcenia politolog.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości