
W skrócie
Według ministra Antonia Sanza większość lub wszystkie z 12 ofiar pożaru w Andaluzji to obcokrajowcy, którzy opuścili wyznaczone drogi ewakuacyjne i znaleźli się na niebezpiecznych trasach.
Ofiary, wśród których były osoby pochodzenia brytyjskiego, odnajdowano głównie w samochodach, a narodowość części z nich nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona.
Akcje ratownicze utrudniają ekstremalne upały, susza oraz trudny teren, a w działaniach bierze udział ponad 460 funkcjonariuszy wspieranych przez samoloty, śmigłowce i drony.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ekstremalne upały przetaczające się przez zachodnią Europę przyczyniły się do pożarów w Los Gallardos - gminie w prowincji Almería w Andaluzji na południu Hiszpanii . Według Antonio Sanza, ministra ds. zdrowia i sytuacji kryzysowych Andaluzji, a zarazem szefa akcji ratunkowej, sytuacja w prowincji pozostaje ekstremalnie trudna. Zginęło 12 osób, 23 są zaginione.