
Liderzy zarówno PiS , jak i Konfederacji mają powody do frustracji. A przecież mogło się wydawać, że - z ich perspektywy - jest dobrze, czyli jak najgorzej dla rządu. Afera szpitalna nie pozostawia obojętnymi żadnych grup elektoratu, nie wygasiły jej wakacje ani upały i rozlewa się na kolejne szpitale, a także obnaża coraz to nowe kłamstwa i manipulacje.
Ten rząd od początku nie cieszył się jakimś zawrotnym zaufaniem, ale nawet Donald Tusk i Radosław Sikorski w badaniu IBRIS zachowują pozycję wyższą niż liderzy partyjnej prawicy. Zagraża im tylko Mateusz Morawiecki .