
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zapowiedziała w Radiu ZET zmiany, które mają ograniczyć tzw. proceder walizkowy wśród lekarzy. Resort chce wprowadzić nowe zasady zatrudnienia medyków, w tym ograniczenie wieloetatowości, większą kontrolę czasu pracy oraz jasny podział tego, jakie procedury powinny być wykonywane w poszczególnych szpitalach. Zdaniem minister rozwiązaniem ma być także większa współpraca między placówkami i regionalizacja ochrony zdrowia.
Z tego artykułu dowiesz się:
Ile etatów w placówkach NFZ będzie mógł mieć lekarz po zmianach w ochronie zdrowia.
Jak Ministerstwo Zdrowia planuje ograniczyć proceder "walizkowania" w środowisku lekarzy.
Dlaczego lekarze będą musieli uzyskać zgodę na dodatkową pracę.
Które zasady współpracy szpitali z zewnętrznymi podmiotami zostaną zmienione.
Minister zdrowia w Radiu ZET: lekarz w systemie NFZ maksymalnie na dwóch etatach
Ministerstwo Zdrowia w ramach reformy planuje ograniczyć tzw. "walizkowanie" lekarzy, czyli sytuację, w której medycy pracują w wielu szpitalach i wykonują świadczenia w różnych placówkach w ramach kontraktów z NFZ. Resort zapowiedział zmiany dotyczące zasad zatrudnienia, kontroli czasu pracy oraz współpracy szpitali z zewnętrznymi podmiotami. Jednym z proponowanych rozwiązań ma być ograniczenie pracy lekarzy do maksymalnie dwóch etatów .
O planach resortu zdrowia mówiła w Radiu ZET minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda . Jak podkreśliła, celem zmian ma być przede wszystkim poprawa bezpieczeństwa pacjentów oraz ograniczenie sytuacji, w których lekarze pracują w nadmiernym wymiarze godzin. - Myślę, że dzisiaj te dwa etaty to jest taka propozycja, która zapewni przede wszystkim dyżury w tych szpitalach, w których one powinny być. My szacujemy, że to jest około 300 godzin. Natomiast wiemy, że dzisiaj docierają do nas informacje, że niektórzy pracują 400 i 500 godzin - mówiła na antenie Radia ZET szefowa resortu zdrowia.
Jak zaznaczyła, ograniczenie ma dotyczyć wszystkich form zatrudnienia personelu medycznego w szpitalach współpracujących z Narodowym Funduszem Zdrowia . Chodzi zarówno o umowy o pracę, kontrakty, jak i umowy zlecenia. - Dzisiaj rozmawiamy o wszystkich formach, na których jest zatrudniony personel medyczny w szpitalach, czyli to będzie i ta umowa kontraktowa, i umowa o zlecenie, i również umowa o pracę - wyjaśniła Sobierańska-Grenda.
Lekarz ma mieć zgodę na dodatkową pracę
Jednym z elementów planowanych zmian ma być obowiązek przepracowania co najmniej połowy etatu w jednej placówce. Na dodatkowe zatrudnienie lekarz będzie musiał uzyskać zgodę pracodawcy. Resort chce w ten sposób ograniczyć sytuacje, w których lekarz jest związany z wieloma placówkami, pojawia się w nich jedynie na dyżury lub pojedyncze procedury, a odpowiedzialność za stałe funkcjonowanie oddziału pozostaje po stronie szpitala.
Minister zdrowia podkreśliła w Radiu ZET, że docelowo rozwiązaniem byłoby większe przejście na umowy o pracę, jednak obecnie system nie jest jeszcze na to gotowy. - Myślę, że takim docelowym modelem pewnie byłoby przejście na umowę o pracę. Dzisiaj jeszcze na to nie jesteśmy w systemie gotowi, stąd te propozycje, które limitują wynagrodzenie i limit wprowadzają do dwóch etatów - powiedziała.
Zakaz umów ze spółkami i większa kontrola placówek
W ramach tzw. Pakietu zmian dla zdrowia Ministerstwo Zdrowia planuje także ograniczenie współpracy szpitali ze spółkami tworzonymi przez własny personel. Chodzi o sytuacje, w których lekarze lub osoby związane z placówką prowadzą podmioty świadczące usługi medyczne, a następnie zawierają kontrakty ze szpitalem. Resort chce również wprowadzić większą przejrzystość zatrudnienia, m.in. poprzez jawne konkursy na stanowiska kierownicze oraz dokładniejsze raportowanie rzeczywistego czasu pracy lekarzy. Minister zapowiedziała także stworzenie kanałów umożliwiających anonimowe zgłaszanie nieprawidłowości, takich jak przyjmowanie pacjentów poza oficjalną kolejką.
Odrębnym punktem planowanych zmian ma być uporządkowanie zasad zawierania umów B2B z lekarzami. Ministerstwo Zdrowia i Naczelna Rada Lekarska są zgodne, że trzeba uściślić zasady zawierania kontraktów i stworzyć standard takich umów, który jasno określi prawa i obowiązki lekarzy oraz szpitali.
Szpitale mają mieć jasno określony zakres świadczeń
Zdaniem Jolanty Sobierańskiej-Grendy samo ograniczenie liczby miejsc pracy nie wystarczy. Resort chce również określić, jakie procedury powinny być wykonywane w poszczególnych typach szpitali. - Nasza współpraca obecnie z konsultantami krajowymi ma na celu wypracować model, w którym określimy, co jest dopuszczalne na pierwszym stopniu zabezpieczenia szpitalnego i jakiego rodzaju procedury powinny być wykonywane - powiedziała w Radiu ZET minister.
Według niej pozwoli to lepiej organizować system i ograniczyć sytuacje, w których skomplikowane procedury są wykonywane w placówkach bez odpowiedniego zaplecza . Docelowo resort chce również zmian organizacyjnych i większej współpracy między szpitalami. Minister mówiła o regionalizacji ochrony zdrowia oraz wzmacnianiu sieci placówek samorządowych. - Chciałabym, żeby szpitale samorządowe docelowo podlegały marszałkom, którzy mają doświadczenie i potencjał, żeby zarządzać taką siecią szpitali samorządowych - wyjaśniła.
Minister podkreśliła, że celem zmian nie jest przejęcie szpitali przez rząd, ale ograniczenie konkurencji między placówkami o lekarzy i uporządkowanie systemu. - Stąd limit na wynagrodzenie, żeby ukrócić podkupowanie sobie kadry medycznej i stąd wspieranie procesów konsolidacyjnych i współpracy pomiędzy szpitalami na różnym szczeblu własności - podsumowała.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje