
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl Film opublikował m.in. serwis Goniec.pl, który umieścił nagranie na swoim profilu na X. We wpisie towarzyszącym wideo napisano, iż mężczyźni widoczni na filmie to "aktywiści wspierający Grzegorza Brauna i Korwin-Mikkego", którzy domagają się wejścia z kamerą do biur ukraińskich firm w Polsce. - Chcielibyśmy zobaczyć, czy nie wspieracie państwo Stepana Bandery - powiedział jeden z nich.
W dalszej części rozmowy z kobietą, która przedstawiła się jako obywatelka Ukrainy, mężczyźni powiedzieli, że "Ukraina jest wrogo nastawiona do Polski", dlatego chcą skontrolować biuro firmy. Dopytywali się też, jaki stosunek do Bandery ma przedstawicielka firmy, a także, dlaczego nie prowadzi przedsiębiorstwa w swoim kraju. Kobieta odmówiła wpuszczenia mężczyzn do biura i zapewniała, że jej firma działa legalnie, a ona osobiście szanuje Polaków.
Policja: Zabezpieczamy także treści z obraźliwych komentarzy pod nagraniem
Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak przekazał w środę, że funkcjonariusze zbierają informacje w tej sprawie od wtorku. - Konsultujemy się z prokuraturą i analizujemy tę sprawę pod kątem zachowań tych osób. Dodatkowo też zabezpieczamy różnego rodzaju treści z obraźliwych komentarzy, jakie pojawiły się pod tym wpisem. Nawiązują one do mowy nienawiści - powiedział.
Borowiak przekazał, że incydent miał miejsce 3 lipca, natomiast kobieta widoczna na nagraniu zgłosiła sprawę policji we wtorek późnym popołudniem, po upowszechnieniu się filmu w internecie. Policjant dodał, że zgłaszająca sprawę ma wynajmować pomieszczenie w budynku Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Rzecznik zaznaczył, że nie ma informacji, by poza uwiecznioną na filmie rozmową doszło do jakiegokolwiek innego incydentu w biurze firmy.
Fala krytyki w Polsce po decyzji Zełenskiego
W ostatnich miesiącach doszło do napięć w relacjach polsko-ukraińskich w związku ze sporem o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i związanych z nią postaci. Spór wywołała podjęta pod koniec maja decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA".
Decyzja ta spotkała się z krytyką w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego . Dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Ukraina chce uhonorować "najlepszych synów i córki narodu"
1 lipca Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy przyjęła ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego , w którym, według słów przewodniczącego parlamentu Rusłana Stefanczuka, znajdą się "najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego". Jak powiedział deputowany Mykyta Poturajew, nie ma jeszcze listy działaczy, którzy mogą znaleźć się w Panteonie. Nie wykluczył jednak, że może znaleźć się wśród nich np. Stepan Bandera.
Parlament Europejski przyjął w środę rezolucję, w której wyraził ubolewanie z powodu "niepotrzebnej i niesprowokowanej eskalacji" spowodowanej przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, polegającej na nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia "Bohaterów UPA".
Źródło: PAP
Dziękujemy za przeczytanie
Obserwuj nas