Afera w Mogilnie. 26 tysięcy złotych za godzinę, umowa bez konkursu, w tle człowiek związany z rządami PiSŹródło wideo: Stefania Kulik/TVN24Źródło zdj. gł.: TVN24 W siedzibie spółki Spine nie zastaliśmy założycieli i cenionych neurochirurgów: doktorów Mateusza Szylberga i Macieja Mielczarka.
O Spine zrobiło się głośno po publikacji Wirtualnej Polski. Portal ujawnił, że lekarze mieli zarabiać nawet 26 tysięcy złotych za godzinę pracy, co przekładało się na dniówki sięgające nawet 300 tysięcy złotych. Według ustaleń w szpitalach seryjnie wykonywano kilkuminutowe zabiegi, które rozliczano jako procedury nawet czterokrotnie droższe.
Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Mogilnie przynosił spółce wyjątkowo wysokie zyski, mimo że w placówce nie funkcjonuje nawet poradnia neurochirurgiczna.
Szpitale biorą pod lupę wyceny zabiegów. W tle afera ze spółką neurochirurgów
Umowa bez konkursu
Podstawą współpracy była umowa zawarta w 2023 roku. Ówczesna dyrektorka szpitala Ewa Bąk-Woźniakiewicz podpisała ze spółką Spine kontrakt na zabiegi artroskopowe i przezskórne kręgosłupa. Obecne władze szpitala twierdzą, że sposób zawarcia umowy budzi poważne wątpliwości.
Obecny dyrektor szpitala w Mogilnie Sebastian Jankiewicz mówi, że ani w publicznej, ani w prywatnej opiece zdrowotnej nie ma takich kontraktów, z takimi stawkami.
Afera w szpitalu w Mogilnie. Politycy o "bulwersujących kwotach" i "przypadku"
Bajońskie kwoty dla spółki neurochirurgów
Według wyliczeń Wirtualnej Polski podczas jednego sobotniego dyżuru do spółki trafiało średnio ponad 100 tysięcy złotych, ale rekordowe dni przynosiły nawet ponad 300 tysięcy złotych.
Jeszcze w 2022 roku Ewa Bąk-Woźniakiewicz otrzymała honorową odznakę ministra zdrowia za szczególne zasługi podczas pandemii COVID-19 . Na czele resortu stał wówczas Adam Niedzielski. Niespełna dwa lata później władze powiatu odwołały ją ze stanowiska na blisko dwa lata przed końcem sześcioletniej kadencji.
Tuż po zmianie dyrekcji nowe kierownictwo złożyło zawiadomienie do prokuratury z podejrzeniem działania na szkodę szpitala.
"Nareszcie". Dyrektor szpitala w Mogilnie o zmianach w systemie
Fałszywa dokumentacja i wyłudzenie środków z NFZ
W grudniu 2025 roku swoją kontrolę w szpitalu przeprowadził Narodowy Fundusz Zdrowia . To właśnie sposób rozliczania zabiegów okazał się kluczowym elementem kontroli. NFZ ocenił ją negatywnie i nakazał szpitalowi zwrot ponad dwóch milionów 600 tysięcy złotych.
Z dokumentacji przekazywanej do NFZ-u wynikało, że pacjenci byli hospitalizowani. Obecna dyrekcja szpitala przekonuje jednak, że przy liczbie dostępnych łóżek było to po prostu niemożliwe.
Ale lista szpitali, w których działała spółka Spine jest dłuższa. W Szpitalu Miejskim w Miastku również otrzymywała 65 procent wartości rozliczanego świadczenia. Według raportu wojewódzkiego konsultanta skala ewentualnych nieprawidłowości może sięgać tam blisko 13 milionów złotych.
NFZ stwierdził również nieprawidłowości w szpitalu w Wągrowcu, gdzie neurochirurdzy Mateusz Szylberg i Maciej Mielczarek pracowali w latach 2023-2025. Kontrola zakończyła się koniecznością zwrotu kwoty 550 tysięcy złotych przez szpital. Tam również dokumentowano świadczenia o wyższej wycenie niż te, które faktycznie były świadczone pacjentom.
Bajońskie zarobki lekarzy. "To jest standardowa sytuacja"
W tle afery człowiek powiązany z rządami PiS
Sprawa coraz wyraźniej nabiera także politycznego wymiaru. Politycy rządzącej koalicji zwracają uwagę, że umowy podpisywano w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości. W swoich wpisach przywołują również nazwisko Józefa Aleszczyka.
Józef Aleszczyk to doktor nauk ekonomicznych, który jest prezesem Fundacji "Instytut Neurochirurgii Spine". Ma ona ten sam adres co spółka Spine z o.o., a w Radzie Fundacji zasiadają właśnie Mateusz Szylberg i Maciej Mielczarek.
W latach 2006-2008 Józef Aleszczyk był prezesem Agencji Rezerw Materiałowych - został powołany na tę funkcję, kiedy premierem, z ramienia PiS, był Kazimierz Marcinkiewicz. W 2010 roku był członkiem Poznańskiego Społecznego Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich .
W latach 2017-2018 Aleszczyk pełnił funkcję dyrektora Departamentu Kluczowych Podmiotów w Ministerstwie Finansów, kiedy na czele rządu stał Mateusz Morawiecki . W latach 2018-2021 zasiadał w zarządzie Enea Operator, a potem Enea Centrum - spółek energetycznych kontrolowanych przez Skarb Państwa.
"Skok na kasę", "nie myślałem o tym w czarnych snach". Reakcje na aferę w szpitalu