RAK
    Kolejne deepnude w szkole. UODO: sprawców można ścigać

    Kolejne deepnude w szkole. UODO: sprawców można ścigać

    2578 odsłon
    Kolejne deepnude w szkole. UODO: sprawców można ścigać

    Od roku w przestrzeni publicznej głośno jest o wykorzystywaniu wizerunku osób do tworzenia materiałów pornograficznych przy pomocy sztucznej inteligencji. Oprócz głośnego na całym świecie przerabiania zdjęć przez Groka na początku br., na naszych łamach informowaliśmy także o przypadku z podwarszawskiej podstawówki , gdzie powstał deepnude z 14-latką, oraz podobnym materiale z nauczycielką z innej szkoły.

    Echa afery w Szpitalu Południowym. Ekspresowe tempo rządowej ustawy. Pominięto prawny wymóg

    Licealistka wykorzystała wizeurnek koleżanki

    Kolejny tego rodzaju przypadek miał ostatnio miejsce w Krakowie . Jak poinformowała TVP3 Kraków , w jednym z liceów w stolicy Małopolski 17-letnia dziewczyna miała stworzyć materiał pornograficzny z udziałem swojej młodszej koleżanki. Matka podejrzanej zarzuca jednak policji, że funkcjonariusze mieli złamać ich prawa podczas rozmów odbytych w szkole w ramach interwencji.

    Sprawę zauważył również Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych . Mirosław Wróblewski skierował do Komendanta Miejskiego Policji w Krakowie pismo, w którym przekazał informacje w zakresie rozumienia deepfake’ów oraz związanych z nimi zagrożeń. Jak zauważył w dokumencie, „analiza może być pomocna w postępowaniach karnych”.

    „Choć sama technologia wydaje się neutralna, to łatwy dostęp do niej oraz jej skuteczność powodują, że może być wykorzystana również do celów niezgodnych z prawem, co może w szczególności stanowić naruszanie praw i wolności poszczególnych osób, czy też bezpieczeństwa grup i całych społeczeństw” – wskazał Prezes UODO.

    Brak definicji to nie powód dla bezkarności sprawców

    Wróblewski przypomniał, że w polskim prawie nadal nie istnieje definicja deepfake’u, natomiast taki zapis znajduje się w unijnym Akcie o sztucznej inteligencji . Generowane w ten sposób materiały mogą być realistyczne, ale zarazem nieprawdziwe i trudne do wykrycia. Problem jest tym większy, że do stworzenia trudnej do odróżnienia od rzeczywistości treści potrzebna jest już niewielka próbka oryginalnego głosu czy wideo.

    Chociaż obowiązujące przepisy nie odnoszą się bezpośrednio do czynów związanych z deepfake’ami, zdaniem Prezesa UODO nie uniemożliwia to ścigania sprawców i odpowiednich działań ofiar przed wymiarem sprawiedliwości. Materiały mogą bowiem wypełniać znamiona takich czynów jak kradzież tożsamości, rozpowszechnianie wizerunku nagiej osoby bez zgody czy publicznej prezentacji lub produkcji, rozpowszechniania, przechowywania i posiadania treści pornograficznych.

    „W ocenie Prezesa UODO działania polegające na bezprawnym wykorzystaniu wizerunku osoby fizycznej do wygenerowania przy pomocy technologii deepfake nagiej postaci czy materiału pornograficznego, może zostać uznane za przestępstwo, o którym mowa w art. 107 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych. (…) Dla wyczerpania znamion czynu nie ma znaczenia, że dane zdjęcie zostało pozyskane z materiałów ogólnodostępnych w sieci internetowej” – podkreślił w swoim piśmie Mirosław Wróblewski.

    Szef instytucji dodał, że stanowcza i szybka reakcja organów ścigania na przestępstwa związana z bezprawnym przetwarzaniem danych osobowych w postaci wizerunku, m.in. przy pomocy technologii deepfake, jest „bardzo ważna”. Brak działań może z kolei powodować zarówno brak świadomości co do czynu zabronionego, jak i poczucie bezkarności sprawców.

    Jak przestępcy piorą pieniądze? Banki śledzą przepływy i szukają „słupów” Sponsorowany

    Czytaj cały artykuł u źródła — CyberDefence24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era