RAK
    Rosja zaatakuje Polskę? Tusk głośno mówi o nadejściu "krytycznych miesięcy"

    Rosja zaatakuje Polskę? Tusk głośno mówi o nadejściu "krytycznych miesięcy"

    1350 odsłon
    Rosja zaatakuje Polskę? Tusk głośno mówi o nadejściu "krytycznych miesięcy"

    Donald Tusk nie ma zamiaru straszyć, ale przestrzega przed zmianą charakteru wojny w Ukrainie. Fot. Shutterstock Czy Rosja szykuje prowokację przeciwko Polsce? Po doniesieniach mediów głos zabrał premier Donald Tusk. Szef rządu przyznał, że najbliższe miesiące mogą okazać się kluczowe dla bezpieczeństwa regionu.

    Doniesienia medialne z ostatniego tygodnia wskazują na możliwość przeprowadzenia przez Rosję prowokacyjnego ataku na terytorium Polski. O sprawie donosi brytyjski "The Telegraph" i polski Onet. Co dokładnie wynika z ich ustaleń?

    Waszyngton miał ostrzec Warszawę przed potencjalnymi działaniami Moskwy, a co więcej, dziennik potwierdza, powołując się na swoje źródła, że takie plany były omawiane na Kremlu.

    Ataki lądowe mogłyby zostać przeprowadzone z Kaliningradu albo z Białorusi.

    Ataki z wykorzystaniem dronów i rakiet mogłoby dotyczyć polskiej infrastruktury krytycznej.

    USA podjęło działanie prewencyjne, a ćwiczenia morskie na Łotwie mają na celu przypomnienie zależności międzynarodowych w regionie bałtyckim.

    W przypadku wystąpienia prowokacji ze strony rosyjskiej, istnieje prawdopodobieństwo, że Moskwa będzie starała się oskarżyć o nie Kijów.

    Jednym z celów prowokacji może być eskalacja napięć i próba zawieszenia pomocy dla Ukrainy.

    Drugim istotnym celem ma być obnażenie słabości NATO i "zdemaskowanie" organizacji jako "papierowego tygrysa" .

    Część z tych doniesień wzajemnie się wyklucza. Ważnym ich założeniem jest jednak to, że Moskwa nie jest w pełni zdecydowana na przeprowadzenie prowokacji, a jej charakter definitywnie nie będzie przypominać klasycznego, konwencjonalnego, szerokoskalowego ataku.

    Według informacji "The Telegraph" o ryzyku ma być powiadomiony Karol Nawrocki. W nawiązaniu do doniesień głos zajął za to premier RP.

    Donald Tusk odnosi się do zagrożenia

    W piątek, 3 lipca 2026 roku, premier wziął udział w konferencji prasowej. Przekazał w niej nieco więcej informacji na temat obecnej sytuacji.

    – Polska bardzo intensywnie przygotowuje się do różnych scenariuszy – zapewnił polityk. – Nikogo nie mam zamiaru straszyć, ale te najbliższe miesiące, także ze względu na ten zmieniający się trochę charakter wojny w Ukrainie, on może być naprawdę krytyczny – poinformował Donald Tusk .

    Premier wskazuje, że "obawy są odczuwalne" w państwach nadbałtyckich. – My nie bójmy się. Przygotowujmy się do różnych sytuacji, ale nie możemy tego lekceważyć – zaapelował polityk.

    Dalsza część artykułu poniżej.

    Premier przekazał też, że świadomość zagrożeń po stronie polskiej wynika z informacji otrzymanych od sojuszników. W trakcie konferencji odniósł się również do afery w Szpitalu Południowym .

    USA przed atakiem Rosji też informowały Ukrainę

    Skuteczność wywiadu USA udowodniona została (między innymi) 18 lutego 2022 roku. Joe Biden stwierdził wówczas: "Jestem przekonany, że Putin podjął decyzję o inwazji. Celem jest Kijów" . Niecały tydzień po jego zapowiedzi do ataku faktycznie doszło , a rozpoczęta 24 lutego kampania wciąż trwa.

    Warto jednak odnotować, że obecne wskazania amerykańskiego wywiadu nie wskazują na pełnoskalową kampanię, a raczej prowokacje o ograniczonym zakresie. Rosja prowokacji o różnym zasięgu dokonywała w ostatnim czasie wielu, przykładowo kierując do polskiej przestrzeni lotniczej liczne drony czy systematycznie zagłuszając sygnał GPS nad Trójmiastem .

    Czytaj cały artykuł u źródła — NaTemat.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era