Zamożni Rosjanie coraz częściej inwestują w nieruchomości w Vanuatu oraz na Wyspach Świętego Tomasza i Książęcej, bo wraz z takim zakupem mogą w kilka miesięcy zdobyć drugi paszport. Chociaż dokument nie otwiera swobodnego wjazdu do UE ani USA, to jednak ułatwia uzyskanie wiz i zmniejsza skutki sankcji.
Najważniejsze informacje:
W pierwszej połowie 2026 r. nieruchomości w państwach oferujących paszporty stanowiły 12 proc. zagranicznych transakcji Rosjan.
Zakupy w Vanuatu wzrosły trzykrotnie, a paszport dla rodziny kosztuje tam 170-200 tys. dol.
Europa nadal odpowiada za 47 proc. zakupów nieruchomości dokonywanych przez Rosjan, a najpopularniejsza w UE pozostaje Grecja.
Popyt na nieruchomości w małych państwach wyspiarskich rośnie dziś najszybciej w całym zagranicznym portfelu rosyjskich kupujących. W pierwszej połowie 2026 r. takie transakcje odpowiadały za 12 proc. wszystkich zagranicznych zakupów nieruchomości dokonywanych przez Rosjan. Najmocniej wzrosło zainteresowanie Vanuatu, gdzie liczba transakcji zwiększyła się trzykrotnie.
"Kiedy drugie dziecko?". Jak odpowiedzieć na natrętne pytania?
Dlaczego paszport Vanuatu przyciąga Rosjan?
Archipelag 83 wysp na Pacyfiku oferuje paszport dla całej rodziny za 170-200 tys. dol. Procedura odbywa się zdalnie i trwa od dwóch do czterech miesięcy. Taki dokument daje bezwizowy wjazd do 90 państw. Coraz większe zainteresowanie budzą też Wyspy Świętego Tomasza i Książęca, gdzie rodzinny paszport kosztuje 90 tys. dol. i pozwala podróżować bez wizy do 60 krajów.
Jak podaje Onet, pośrednik zajmujący się zagranicznymi nieruchomościami zaznacza, że przy tak małych terytoriach mowa o zaledwie kilkudziesięciu transakcjach, ale i tak oznacza to bardzo wysoki popyt.
Gdzie Rosjanie kupują nieruchomości najczęściej?
Mimo wzrostu zainteresowania wyspami to Europa pozostaje głównym kierunkiem zakupów nieruchomości przez Rosjan. Ten region odpowiada za 47 proc. całego wolumenu takich transakcji. W Unii Europejskiej najpopularniejsza jest Grecja, która obok Cypru nadal utrzymuje program złotej wizy.
Redaktor Wirtualnej Polski. Wcześniej pracował w portalu TVN24. Zainteresowany polityką, o której zapomina, gdy jedzie w góry. Łodzianin, który przeniósł się do Warszawy po studiach, ale wciąż zaangażowany w życie swojego rodzinnego miasta.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości