
Wojny nie będzie, jak będziemy silni i w fundamentalnych sprawach zjednoczeni – podkreślił w niedzielę wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. - Nie mówię jednak o prostej, głupiej, zgadzającej się w każdej kwestii narracji i retoryce niektórych – dodał.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jak polska wieś przyczyniła się do walki podczas II wojny światowej.
Dlaczego Władysław Kosiniak-Kamysz uważa, że jedność jest kluczowa dla bezpieczeństwa.
Co jest celem modernizacji polskiej armii i inwestycji w obronność.
Władysław Kosiniak-Kamysz: Wojny nie będzie, jak będziemy silni
W niedzielę (12 lipca) obchodzony jest Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej . „Obchody tego dnia to oddanie hołdu mieszkańcom polskiej wsi za ich patriotyczną postawę w czasie II wojny światowej – bohaterską walkę, zapewnianie żywności oraz pomoc udzielaną uciekinierom i osobom ukrywającym się przed prześladowaniami. Pamięć poległych za Ojczyznę uczczono wojskowym Apelem Pamięci" – pisze Ministerstwo Obrony Narodowej.
– Niech pamięć o Batalionach Chłopskich, które były fenomenem na światową skalę, Ludowym Związku Kobiet, Zielonym Krzyżu, a także każdej polskiej wsi, która niosła pomoc w trakcie II wojny światowej, będzie dla dzisiejszej wsi ożywcza. Bo wieś ma swoją historię, dumę, tradycję i kulturę. I nie przaśną, zaściankową, do skansenu, ale do życia przyszłych pokoleń – powiedział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas uroczystości przy Pomniku Żołnierzy Batalionów Chłopskich i Ludowego Związku Kobiet w Warszawie.
Zaznaczył także, że aby doświadczenie minionych pokoleń w trakcie II wojny światowej nigdy się nie powtórzyło, potrzeba wielkich inwestycji. – Wojny nie będzie, jak będziemy silni i w fundamentalnych sprawach zjednoczeni – podkreślił. – Nie mówię jednak o prostej, głupiej, zgadzającej się w każdej kwestii narracji i retoryce niektórych. Ale o zjednoczeniu w momencie, kiedy trzeba pokazać jedność, gdy trzeba odeprzeć manipulacje, wojnę hybrydową i fałszywą wschodnią propagandę. Mówię o zjednoczeniu w obliczu narastającego zagrożenia, a ono jest, bo Rosja eskaluje – powiedział wicepremier.
„Stąd 220-tysięczna armia i jej organizacja"
Władysław Kosniak-Kamysz wyjaśnił, że właśnie dlatego jest największy budżet na zbrojenia, program SAFE oraz modernizacja polskiej armii i inwestycje w przemysł zbrojeniowy. – Dlatego też siła Polski w NATO, transatlantyckie relacje oraz Unia Europejska inwestująca w zbrojenia po raz pierwszy w historii na wiosek Polski. Stąd 220-tysięczna armia i jej organizacja – podkreślił.
W tym kontekście zwrócił także uwagę na znaczenie zastosowanie doświadczeń wojny z Ukrainy oraz pomoc dla tego kraju, jak i budowę nowej architektury bezpieczeństwa na Bałtyku. Przypomniał, że „przed 1939 r. w podzielonym społeczeństwie siano manipulację , fałsz i kłamstwo, dzielono po to, aby nie móc odpowiedzieć zjednoczonym na zagrożenie”.
– Zawsze trzeba pamiętać o historii, bo ona się nie powtarza, ale rymuje. Żeby nie zrymowała się do takiego momentu, kiedy będzie już za późno . Bo Polacy potrafią pięknie się zjednoczyć i współpracować w momencie, kiedy na mapach świata znikamy z konturami naszej ojczyzny – mówił, dodając, że nie wolno do takiej sytuacji dopuścić. Zaapelował o „normalną współpracę w ramach bezpieczeństwa państwa polskiego, do szacunku wobec różnych poglądów i światopoglądów, ale zjednoczenie w sprawie najważniejszej – gotowości państwa polskiego do odparcia wszelkiej napaści, wrogich sygnałów, walki z manipulacją, oszczerstwami i fałszem, szczególnie z algorytmami, które podsycają tego typu zachowania”.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje