Norweska policja poinformowała w niedzielę, że według śledczych przyczyną pożaru w mieście Drammen na południu kraju był najprawdopodobniej nieszczęśliwy wypadek lub samozapłon.
Najważniejsze informacje:
Policja w Norwegii wskazuje, że pożar w Drammen mógł powstać w wyniku nieszczęśliwego wypadku lub samozapłonu.
Straż pożarna informuje, że ogień nie został jeszcze opanowany, ale nie zagraża już kolejnym budynkom; w akcji nadal uczestniczy sześć śmigłowców.
Spłonęło ok. 80 ha, a na tym obszarze znajdowało się 100 domów i mieszkań; ubezpieczyciele rozpoczęli organizację wypłat i pomocy dla poszkodowanych.
Kapitalny debiut Polaka! Rywal padł na matę
Pożar nadal nie został opanowany
Straż pożarna poinformowała, że pożar nadal nie został opanowany, ale ogień nie zagraża już kolejnym budynkom. Ostrzegła, że na pogorzelisku utrzymuje się wysoka temperatura i miejscami mogą pojawiać się nowe ogniska. W akcji gaśniczej nadal uczestniczy sześć śmigłowców.
Ogień pojawił się w piątek po południu w jednym z domów szeregowych w dzielnicy Krokstadelva i szybko objął gęsto zabudowane osiedle oraz pobliski las. Doszczętnie spłonął obszar o powierzchni 80 ha, na którym znajdowało się 100 domów i mieszkań. Wśród osób, które straciły dom, jest dowódca miejscowej straży pożarnej.
Według kierujących akcją był to największy pożar zabudowy mieszkaniowej w Norwegii od końca II wojny światowej.
Po otrzymaniu ponad 100 zgłoszeń szkód w związku z pożarem towarzystwa ubezpieczeniowe postanowiły ściągnąć pracowników z urlopów, by szybko i sprawnie rozpocząć likwidację szkód i wypłatę odszkodowań. Poszkodowani otrzymują pieniądze na żywność, ubrania i artykuły higieniczne oraz pomoc w znalezieniu lokali zastępczych.
Wieczorem strawione przez ogień osiedle odwiedził książę Haakon. "Widok pogorzeliska jest wstrząsający. To niewiarygodne szczęście, że nikt nie zginął" – powiedział następca norweskiego tronu po wizycie na miejscu tragedii.
Dziennikarz Wirtualnej Polski, związany z redakcją od sierpnia 2021 roku. Wcześniej pracował w agencji informacyjnej Reuters. Zainteresowany polityką polską i niemiecką. Z Trójmiastem związany od czasów studiów.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości