
Polsat News Politycy w "Śniadaniu Rymanowskiego w Polsacie i Interii" dyskutowali o relacjach polsko-ukraińskich i decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o odtajnieniu aktywów dotyczących rzezi Wołyńskiej .
Na te słowa zareagował Jakub Banaszek z Kancelarii Prezydenta. - Badania potwierdzają, że te nastroje antyukraińskie w Polsce zaczęły się na przełomie 2023-2024 roku od kryzysu zbożowego i kryzysu na granicy. Wtedy polskie społeczeństwo po raz pierwszy zderzyło się tak mocno z polityką rządu ukraińskiego - powiedział.
Polityk ocenił, że "doszły do tego takie roszczeniowe postawy". - Możemy udawać, że ich nie było, ale one miały miejsce, wpływały także na ocenę rzeczywistości przez Polki i Polaków - dodał. Zaznaczył, że do tego doszedł kult banderyzmu. - Bo niestety ten kult jest na Ukrainie od wielu lat - zaznaczył. Banaszek ocenił, że "te wszystkie rzeczy wpłynęły na właśnie taki, a nie inny obecnie stosunek".
Do tych słów odniosła się Anna Górska z Nowej Lewicy. - Jeżeli Ukraina przegra wojnę i nie dostanie naszego wsparcia, jeżeli nie uspokoimy tych nastrojów, to wojska rosyjskie będziemy mieli między innymi pod Chełmem - oceniła.
"Nie będziemy ciągle nadstawiać drugiego policzka". Sasin o relacjach polsko-ukraińskich
Na tę wypowiedź zareagował Jacek Sasin z PiS. - Dlatego, że na Ukrainie trwa cały czas wojna i dzieją się takie rzeczy, o których pani mówi, tym bardziej głupie są te działania Ukrainy, które odpychają swojego najbliższego sojusznika, jakim jest Polska , kraj, który pomagał im od pierwszego momentu tej wojny - ocenił. Sasin dodał, że "to jest głupia, zbrodnicza polityka w stosunku do samej Ukrainy i Ukraińców".
Sasin zaznaczył, że polscy politycy mają jeden obowiązek. - Dbać przede wszystkim o Polski - powiedział.
Wołodymyr Zełenski zapowiedział w piątek, że "zostaną otwarte wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczące tragicznych wydarzeń XX wieku na Wołyniu".
Prezydent poinformował też, że "zostaną podjęte decyzje w sprawie wydania dodatkowej, znaczącej liczby zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne". " Wspólnie ze stroną polską musimy zapewnić większe możliwości prowadzenia takich działań" - dodał we wpisie na portalu społecznościowym.