Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VIII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 73,32 dolarów - niżej o 0,27 proc., po zwyżce wcześniej o 0,6 proc.
Brent na ICE na IX jest wyceniana po 77,88 dolarów za baryłkę, w dół o 0,18 proc., po wzroście wcześniej o 0,5 proc.
Trump: bardzo mocno ich uderzyliśmy
Siły amerykańskie przeprowadziły uderzenia na cele w Iranie, a władze tego kraju kontaktowały się z władzami USA informując, że bardzo chcą zawrzeć porozumienie - poinformował prezydent USA Donald Trump w drodze powrotnej ze szczytu NATO w Ankarze.
"Bardzo mocno ich uderzyliśmy. Powiedziałem, że za każdym razem, gdy oni nas zaatakują, my uderzymy ich dwadzieścia razy mocniej. I zrobiliśmy to ostatniej nocy" - oświadczył Donald Trump.
"Dziś też coś zrobiliśmy, ale była to przede wszystkim odpowiedź na to, co wydarzyło się zeszłej nocy. W rzeczywistości zaatakowali trzy łodzie, a nie dwie. Kiedy oni uderzają, my odpowiadamy znacznie mocniej" - dodał prezydent USA.
"Mamy wiele sposobów, żeby wygrać, ale już wygraliśmy militarnie. Im bardzo niewiele zostało i bardzo chcą zawrzeć umowę. Dzwonili niedawno, bardzo chcą zawrzeć porozumienie. Tylko nie wiem, czy zasługują na to (…). Nie wiem, czy będą go przestrzegać" - wskazał Trump.
Wojna zaczęła się na nowo?
Noc ze środy na czwartek była drugą z rzędu, kiedy wojska USA prowadziły ataki na cele w Iranie, głównie obiekty wojskowe w rejonie cieśniny Ormuz. Były to m.in. wojskowe radary nadbrzeżne, wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych oraz systemy obrony powietrznej.
W środę w Ankarze Donald Trump wyraził opinię, że wstępne porozumienie pokojowe z Iranem przestało obowiązywać. Dodał jednak, że nie sądzi, by wojna z Iranem rozpoczęła się na nowo. Zaznaczył też, że wymiana ciosów szybko się skończy.
Przedstawiciel amerykańskich władz powiedział w środę stacji CNN, że zawieszenie broni z Iranem przynajmniej tymczasowo przestało obowiązywać.
"To jest odwet". Kilkadziesiąt celów Amerykanów
Zagrożone dostawy ropy
Tymczasowe porozumienie o zawieszeniu broni Iran i USA zawarły w połowie czerwca przy mediacji Pakistanu . Miało ono zapewnić 60-dniowe okno na negocjacje w sprawie trwałej umowy.
"Wydarzenia na Bliskim Wschodzie z ostatnich 48 godzin wzbudziły obawy, że jakiekolwiek załamanie tymczasowego porozumienia pokojowego pomiędzy Waszyngtonem a Teheranem doprowadzi do ponownych poważnych zakłóceń w dostawach ropy naftowej" - napisali w rynkowej nocie analitycy ANZ Group Holdings Ltd.
"Przed atakiem Iranu na trzy statki w cieśninie Ormuz - na początku tygodnia - tranzyt przez ten kluczowy szlak wodny rósł" - dodali.
"Teraz odzyskiwanie dostaw ropy z Zatoki Perskiej znów jest zagrożone, ponieważ Iran dąży do odzyskania kontroli nad cieśniną" - podkreślają.
Ormuz nie był w pełni otwarty
Henry Hoffman, współzarządzający portfelem w Catalyst Energy Infrastructure Fund, wskazuje na fakt, że cieśnina Ormuz właściwie nie została w pełni otwarta.
"Cieśnina nie została ponownie w pełni otwarta, a teraz możemy znów być świadkami kolejnych ograniczeń dostaw ropy" - ocenił.
"Eskalacja na większą skalę w regionie może spowodować znaczne szkody w bliskowschodniej infrastrukturze energetycznej, a jej skutki mogą się utrzymywać znacznie dłużej" - ostrzegł.
Trump grozi. "Zaatakujemy ich mocno"
Zapasy w USA spadają
W miarę przedłużania się konfliktu na Bliskim Wschodzie rośnie presja na stan zapasów ropy na świecie, ale w USA zapasy tego surowca w ub. tygodniu nieoczekiwanie wzrosły.
Zapasy ropy naftowej zwiększyły się o 3 mln mln baryłek, czyli o 0,73 proc., do 411,36 mln baryłek - poinformował w najnowszych danych amerykański Departament Energii (DoE).
Zapasy benzyny spadły jednak w tym czasie o 1,9 mln baryłek, czyli o 0,89 proc., do 212,06 mln baryłek. Są one obecnie na najniższym poziomie sezonowym od 2012 r.
Ogromne wydatki linii lotniczych. To wpływ konfliktu