RAK
    Podpisał oświadczenie, ale broni Morawieckiego. „To moja jasna deklaracja”

    Podpisał oświadczenie, ale broni Morawieckiego. „To moja jasna deklaracja”

    272 odsłon
    Podpisał oświadczenie, ale broni Morawieckiego. „To moja jasna deklaracja”

    „Jestem za jednością w PiS. To jest moja jasna deklaracja” – zaznaczył Daniel Obajtek we wpisie na platformie X. Zadeklarował jednak, że jedność nie powinna oznaczać wyrzucenia z partii Mateusza Morawieckiego.

    „Proszę, żeby nie wykorzystywać mojej deklaracji o jedności do dalszych ataków i kłótni. Pokój w PiS! Tego potrzebujemy. Wróg jest gdzie indziej. O tym pamiętajmy” – napisał europoseł.

    Sam wystąpił ze stowarzyszenia

    Deklaracja Daniela Obajtka jest szczególnie interesująca w kontekście ostatnich decyzji, jakie podejmował były prezes Orlenu. Europoseł jest jedną z pierwszych osób, która najpierw podpisała się pod listem Stowarzyszenia „Rozwój Plus” skierowanym do Jarosława Kaczyńskiego, a później złożyła oświadczenie o braku przynależności do organizacji Mateusza Morawieckiego.

    Mówił o tym wczoraj w rozmowie z Radiem RMF24 Rafał Bochenek . Są już pierwsze oświadczenia. Pierwsza podpisała pani poseł Anita Czerwińska (nie była członkiem Stowarzyszenia „Rozwój Plus” - przyp. red.) , mamy też oświadczenie pana Daniela Obajtka , który również spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim. Takie oświadczenie złożył wczoraj, występując automatycznie ze stowarzyszenia („Rozwój Plus”) – mówił.

    Polityk stwierdził, że „jedność jest przy Jarosławie Kaczyńskim”. Wszelkie działania poza partią czy obok partii to działania rozłamowe. Stowarzyszenie „Rozwój Plus” jest działaniem rozłamowym i tak to zostało zdefiniowane przez kierownictwo partii - dodał.

    Napięcia w PiS

    Do końca dnia każdy polityk PiS ma czas na złożenie deklaracji „lojalności” wobec partii i prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Mają pokazać, czy są z partią, czy przeciwko niej.

    Jednym z powodów zaognienia sytuacji była decyzja o wskazaniu w marcu Przemysława Czarnka na kandydata PiS na premiera, co część działaczy PiS oceniła jako wyraźne wzmocnienie jego środowiska. To właśnie w tym czasie Morawiecki rozpoczął budowę własnego zaplecza politycznego, powołując stowarzyszenie „Rozwój Plus” , które obecnie liczy około 44 parlamentarzystów PiS. Choć oficjalnie miało ono służyć pracy programowej i aktywizacji środowisk eksperckich, w partii niektórzy interpretowali je jako próbę stworzenia niezależnej struktury skupiającej zwolenników byłego premiera.

    W reakcji Jacek Sasin powołał stowarzyszenie „Po pierwsze Polska”, które przedstawiał jako inicjatywę służącą pracy programowej i wzmacnianiu struktur PiS. Stowarzyszenie Sasina było postrzegane jako bliższe obecnemu kierownictwu PiS i Kaczyńskiemu, podczas gdy inicjatywa Morawieckiego jest interpretowana jako próba konsolidacji jego zwolenników.

    Po obietnicach Kaczyńskiego w kwietniu ws. porozumienia z Morawieckim i oparcia działalności PiS o „dwa płuca”, za pomocą których partia miałaby dotrzeć zarówno do centrowych, jak i radykalnych wyborców, spór eskalował. Kierownictwo PiS zobowiązało w uchwale swoich działaczy - pod groźbą wykluczenia z partii - do wystąpienia ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania, czyli m.in. „Rozwój Plus” i „Po pierwsze Polska”.

    Jacek Sasin szybko ogłosił, że jego stowarzyszenie zakończyło działalność. Morawiecki zadeklarował natomiast, że jest w PiS i chce pozostać w obozie patriotycznym, przy czym sygnalizował, że nie zamierza rezygnować z działalności stowarzyszenia. Członkowie „Rozwój Plus” w liście do Kaczyńskiego podkreślili, że ich celem jest jedność partii i ponowne dotarcie do grup, które w ostatnich latach odeszły od partii.

    Po decyzji władz PiS szybko doszło do spotkania Kaczyńskiego z Morawieckim. Rzecznik PiS Rafał Bochenek informował wówczas, że spotkanie nie doprowadziło do rozstrzygnięcia sprawy. W miniony weekend w mediach społecznościowych dochodziło do ostrej wymiany zdań między politykami PiS z różnych frakcji. Kaczyński zwracał się do nich o „chwilę oddechu i łyk zimnej wody”, podkreślając, że „wróg jest w innym miejscu”.

    Stowarzyszenie Morawieckiego nie zrezygnowało też z planowanego na koniec lipca „grilla” w Warszawie, podczas którego mają się odbyć panele i dyskusje nt. przyszłości Polski.

    W przyszłym tygodniu władze PiS mają podjąć decyzje ws. zatwierdzenia deklaracji o braku przynależności do stowarzyszeń ze strony każdego z parlamentarzystów partii.

    Czytaj cały artykuł u źródła — RMF24 GNews

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era