Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że rozważa udzielenie Ukrainie licencji na produkcję rakiet do systemu Patriot.
Mało rzeczy mnie ostatnio tak zaskoczyło, jak ta decyzja, o ile jest to decyzja, ponieważ Trump bardzo lubi mówić. "Nikt ci nie może tyle dać, ile ja ci mogę obiecać", prawda? Z tego, że Trump mówi, że planuje, rozważa, to jeszcze naprawdę nie wynika, że tak będzie - mówił w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski amerykanista prof. Zbigniew Lewicki.
Akurat w tej chwili, kiedy Ukraina jest w trakcie wojny, jeżeli jej rozmaite instalacje są bez przerwy ostrzeliwane przez rosyjskie drony i rakiety, to ja sobie tak do końca, delikatnie mówiąc, nie wyobrażam, jak miałoby wyglądać instalowanie amerykańskiej technologii akurat w Ukrainie - mówił.
Propagandowy ruch
Raczej to uważam za jakieś takie propagandowe stwierdzenie, czy może takie postraszenie Rosji niż cokolwiek innego. Jednak to nie jest to miejsce na świecie i ten czas, żeby angażować tam wyrafinowaną technologię amerykańską - podkreślił prof. Lewicki. Wskazał, że istniałoby niebezpieczeństwo, że technologia mogłaby zostać nie tylko zniszczona, ale też przechwycona przez Rosjan.
Ja nie sądzę, by to było realne. Natomiast to funkcjonuje po prostu w dyskusjach politycznych, ma podnieść morale Ukraińców - ocenił amerykanista.
W Wirtualnej Polsce od 2023 roku, wcześniej 8 lat w RMF FM. Chciał być reżyserem filmowym, ale wciągnęły go media. Hobbystycznie piwowar.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości