
Dowiedzieliśmy się, że Marynarka Wojenna USA rozwija Trident II D5 Life Extension 2, czyli D5LE2 . Za tą nazwą kryje się następca jednego z najważniejszych systemów uzbrojenia w amerykańskiej triadzie nuklearnej. Obecny Trident II D5 trafił do służby na okrętach typu Ohio ponad 35 lat temu, a program przedłużenia życia D5LE pozwoli utrzymać go w użyciu przez lata 40. XXI wieku. Według amerykańskiej marynarki dalsze łatanie starzejących się komponentów i problemów z ich dostępnością przestaje mieć sens bez szerszej modernizacji.
Trident II D5 nie zawiódł. Właśnie dlatego trzeba go ruszyć
Amerykanie nie wymieniają więc całego systemu dlatego, że stary okazał się słaby. Wręcz przeciwnie. Trident II D5 jest jednym z tych programów, które przetrwały dekady właśnie dlatego, że okazały się wyjątkowo udane. Problem polega na tym, że nawet najlepsza broń strategiczna jest podatna na ząb czasu. Starzeją się jej układy elektroniczne, systemy naprowadzania, linie produkcyjne, testowe stanowiska i nawet same kompetencje ludzi. Technologia, której zadaniem jest odstraszać wojny w latach 50. czy 60. XXI wieku, nie może wiecznie opierać się na architekturze projektowanej pod realia końca zimnej wojny.
D5LE2 ma być z kolei konstrukcją hybrydową. Nie chodzi więc o zupełnie nową “rakietę od zera”, ale o połączenie sprawdzonych elementów z przeprojektowaną awioniką, systemami naprowadzania i nowszą architekturą. Jest to bardzo amerykańskie podejście do broni strategicznej, bo wprawdzie mniej widowiskowe niż budowa czegoś całkowicie nowego, ale prawdopodobnie rozsądniejsze, jeśli priorytetem jest niezawodność, przewidywalność i minimalizowanie ryzyka w systemie, w którym awaria nie jest po prostu “kosztem rozwoju”. Program D5LE2 przeszedł Milestone B w połowie 2025 roku, wszedł w fazę rozwoju inżynieryjnego i produkcyjnego, a pierwsze wprowadzenie do floty zostało zaplanowane na 2039 rok fiskalny.
Nowa głowica W93/Mk7 to najbardziej niepokojący element tej układanki
Równolegle z D5LE2 Amerykanie rozwijają W93/Mk7. Jest to pierwsza nowa amerykańska głowica nuklearna od prawie 40 lat. Według dokumentów przedstawionych Kongresowi W93/Mk7 nie ma zwiększyć liczby rozmieszczonych głowic i nie ma wymagać podziemnych prób jądrowych. Program wszedł w fazę 2A w marcu 2025 roku, a wejście w fazę 3 zaplanowano na 2027 rok fiskalny. Finalnie W93/Mk7 ma współpracować zarówno z D5LE, jak i D5LE2, a korpus powrotny Mk7 ma wspierać także brytyjski program Replacement Warhead . Innymi słowy, nie patrzymy już wyłącznie na amerykańską modernizację jednego pocisku, ale na element szerszej zachodniej architektury odstraszania morskiego. Podobny kontekst widać przy brytyjskich okrętach typu Dreadnought , które również mają przenosić Tridenty i zastąpić starzejące się jednostki Vanguard.