RAK
    Własna energia na własnym polu. Jak OZE i spółdzielnie energetyczne stabilizują koszty w gospodarstwie

    Własna energia na własnym polu. Jak OZE i spółdzielnie energetyczne stabilizują koszty w gospodarstwie

    2755 odsłon
    Własna energia na własnym polu. Jak OZE i spółdzielnie energetyczne stabilizują koszty w gospodarstwie

    Obszary wiejskie różnią się między sobą pod względem ukształtowania terenu, warunków klimatycznych, nasłonecznienia, siły i częstotliwości występowania wiatrów czy dostępności biomasy. Dlatego kluczowe znaczenie ma rozpoznanie lokalnego potencjału i wybór takich technologii OZE, które najlepiej odpowiadają specyfice danego gospodarstwa i jego potrzebom energetycznym. Przedstawiamy trzy kluczowe technologie dla rozwoju OZE na obszarach wiejskich. Oto trzy przykładowe technologie, które mają kluczowe znaczenie dla obniżania rachunków i zwiększania niezależności gospodarstw rolnych.

    Turbiny wiatrowe – dodatkowy plon z tego samego hektara

    Obszary wiejskie często charakteryzują się dobrymi warunkami wietrznymi, a jednocześnie dysponują odpowiednią przestrzenią umożliwiającą lokalizację takich instalacji. Dzięki temu energia wiatrowa może stanowić istotne źródło zasilania gospodarstw rolnych. Wytwarzana energia może być wykorzystywana na potrzeby własne gospodarstwa, zasilając budynki, chłodnie, suszarnie, magazyny czy systemy nawadniające. W przypadku produkcji większej ilości energii możliwe jest również zagospodarowanie nadwyżek lub tworzenie wspólnot energetycznych, co dodatkowo poprawia ekonomikę inwestycji.

    Właściciele gruntów mogą także czerpać korzyści z dzierżawy terenów pod instalacje wiatrowe, uzyskując stabilne, wieloletnie źródło dochodu.

    Istotną zaletą energetyki wiatrowej jest również niewielka powierzchnia wyłączana z użytkowania rolniczego. W praktyce większość gruntów wokół turbiny może nadal być wykorzystywana do produkcji rolnej, dzięki czemu funkcje energetyczne i rolnicze skutecznie się uzupełniają bez rezygnacji z jednej z nich.

    AgroPV (agrofotowoltaika) – czyli podwójne użycie gruntów rolnych

    Instalacje agrofotowoltaiczne służą podwójnemu użyciu gruntów rolnych, czyli produkcji energii elektrycznej na użytek gospodarstwa rolnego i przede wszystkim produkcji rolnej. Konstrukcje stawia się na słupach wysoko nad uprawami albo pionowo w rzędach co kilka lub kilkanaście metrów, tak by pod spodem można było prowadzić wszystkie zabiegi (m.in. pracować maszynami).

    Korzyści wykraczają poza samą produkcję energii. Częściowe zacienienie ogranicza parowanie wody z gleby, co jest szczególnie cenne w coraz dotkliwszych okresach suszy, a panele chronią rośliny przed ulewami, gradem i nadmiernym nasłonecznieniem. W praktyce sprawdza się to przy uprawach o umiarkowanych wymaganiach świetlnych, między innymi warzywach liściastych, ziołach czy owocach jagodowych.

    Choć zainteresowanie technologią rośnie, eksperci zgodnie wskazują, że rozwój agrofotowoltaiki w Polsce hamują bariery formalne.

    – „Występuje obecnie pewna próżnia prawna. Brakuje definicji agrofotowoltaiki. Instalacja fotowoltaiczna i instalacja agrofotowoltaiczna to nie jest to samo, ale administracja nie ma podstaw do jednoznacznej interpretacji przepisów, ponieważ takich regulacji po prostu nie ma„ – podkreśla Natalia Aleksiejuk ze Stowarzyszenia im. prof. Żmijewskiego. Biogazownie rolnicze jako stabilny element miksu energetycznego

    Biogazownie umożliwiają wykorzystanie produktów powstających w gospodarstwie do przyniesienia realnych korzyści w postaci produkcji energii elektrycznej, cieplnej oraz pofermentu. Kluczowym czynnikiem wyróżniającym produkcję energii w biogazowni jest jej ciągłość. W odróżnienie od innych źródeł OZE rolnik przez cały rok może korzystać z inwestycji i odczuć realne zmiany w finansach gospodarstwa.

    Główne korzyści to równoczesna produkcja energii elektrycznej i cieplnej (kogeneracja) przez cały rok, zagospodarowanie odpadów, powstawanie pofermentu, który może być wykorzystywany jako nawóz.

    Biogazownie mogą być szczególnie interesującym rozwiązaniem dla gospodarstw prowadzących produkcję zwierzęcą oraz dla grup gospodarstw mogących wspólnie dostarczać substraty.

    OZE jako ochrona przed rosnącymi cenami energii

    Prowadzenie gospodarstwa wiąże się z nieustannymi kosztami i wydatkami ale istnieje rozwiązanie tych problemów w postaci uniezależniania gospodarstwa od rynku.

    Głównym argumentem OZE nie jest „darmowy prąd”, bo inwestycja posiada swoje koszty, a przewidywalność i stabilność w czasach dynamicznych zmian rynku energii. Rolnik, który kupuje energię z sieci, jest ściśle zależny od cen energii, które zmieniają się na rynku energii niesamowicie dynamicznie. Rolnik to przedsiębiorca, który kalkuluje opłacalność produkcji i jej poszczególnych elementów, w tym kosztów energii. Dlatego zapewnienie pokrycia znacznej części zapotrzebowania na energię stanowi kluczowy krok w stabilizacji kosztów produkcji rolnej.

    Spółdzielnia energetyczna – wspólna energia, wspólne korzyści

    Nie każde gospodarstwo rolne może zainwestować w pojedynkę i nie każde ma profil zużycia idealnie dopasowany do profilu produkcji. Te wyzwania rozwiązuje model spółdzielni energetycznej, czyli formy energetyki obywatelskiej, w której członkowie wspólnie inwestują w źródła energii, a energia jest zużywana lokalnie, co obniża opłaty przesyłowe i zwiększa opłacalność.

    Korzyści ze spółdzielni energetycznej to między innymi podział kosztów inwestycji pomiędzy uczestników, zwiększenie samowystarczalności energetycznej regionu, możliwość realizacji większych projektów niż w przypadku pojedynczego gospodarstwa czy wzmacnianie współpracy pomiędzy rolnikami i mieszkańcami.

    Spółdzielnie energetyczne mogą opierać się na różnych technologiach, od instalacji fotowoltaicznych i wiatrowych po biogazownie rolnicze, tworząc lokalne systemy energetyczne odpowiadające na potrzeby energetyczne gospodarstw rolnych.

    Spółdzielnia może działać wyłącznie na obszarze od jednej do trzech sąsiadujących gmin wiejskich lub miejsko-wiejskich. Założycieli musi być co najmniej 10, jeśli są to osoby fizyczne - rolnicy, lub 3, jeśli wyłącznie osoby prawne. Co ważne, instalacje muszą pokrywać w ciągu roku co najmniej 70% potrzeb własnych spółdzielni i jej członków. Korzyści są wymierne: energia wytworzona w spółdzielni korzysta między innymi ze zwolnień: z opłaty OZE, opłaty mocowej, kogeneracyjnej, a spółdzielnia energetyczna korzysta z systemu opustów – system „net-metering”.

    Jak zauważają Rafał Czaja i dr inż. Grzegorz Maśloch ze Stowarzyszenia na rzecz Efektywności im. prof. Krzysztofa Żmijewskiego, celem spółdzielni jest „wzmocnienie lokalnej współpracy i postawienie na podmiotowość, a nie przedmiotowość we wzajemnych relacjach”, a osiąga się go przede wszystkim przez wykorzystanie własnych, lokalnych zasobów odnawialnych na własne potrzeby. Innymi słowy, wartość spółdzielni tkwi w autokonsumpcji, w tym, że prąd wyprodukowany „u siebie” zostaje i jest zużywany w obrębie gospodarstw, zamiast trafiać do sieci po cenie rynkowej.

    Podsumowanie

    Współczesne gospodarstwo mierzy się z niepewnością w wielu aspektach jednocześnie. Zmienne są ceny skupu i koszty środków produkcji, coraz mniej przewidywalna jest pogoda z nawracającymi suszami i gwałtownymi zjawiskami, a do tego dochodzą wahania cen energii, które potrafią zaważyć na opłacalności całego sezonu. W takim otoczeniu odporność przestaje być pojęciem abstrakcyjnym, a staje się praktyczną strategią rozwoju. Chodzi o to, by gospodarstwo nie było zdane na jeden strumień przychodu ani na jeden, niekontrolowany koszt, lecz miało pod sobą kilka niezależnych filarów, które nawzajem się równoważą.

    Odnawialne źródła energii wpisują się w tę logikę wprost. Turbina wiatrowa, agrofotowoltaika czy biogazownia dywersyfikują dochód i zmniejszają zależność od zewnętrznych dostawców, a każda z tych technologii uodparnia gospodarstwo na nieco inny rodzaj ryzyka. Kluczowa jest jednak nie sama produkcja energii, lecz jej autokonsumpcja, czyli zużycie prądu tam, gdzie powstaje. To właśnie energia wytworzona i zużyta na miejscu ma koszt znany z góry na całe lata i nie podlega ani wahaniom rynku hurtowego, ani rosnącym opłatom dystrybucyjnym. Zamienia trudną do zaplanowania pozycję w rachunku gospodarstwa na wielkość stałą i przewidywalną, co dla rolnika oznacza różnicę między planowaniem a zgadywaniem. Im wyższy udział własnego zużycia, tym silniejsza ta tarcza.

    Warto więc patrzeć na inwestycje w OZE jak na element budowania trwałej odporności gospodarstwa. Największą wartość daje przy tym podejście świadome i dobrze przygotowane, oparte na rzetelnej ocenie korzyści oraz ryzyk. Gospodarstwo, które produkuje i zużywa własną energię, zyskuje niższe rachunki i realną kontrolę nad, często, jednym z najważniejszych kosztów swojej działalności.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Rolnictwo Farmer (gnews)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era