RAK
    Incydent na murawie, później oskarżenie o "wojskowe wtargnięcie". Wrze po meczu

    Incydent na murawie, później oskarżenie o "wojskowe wtargnięcie". Wrze po meczu

    1188 odsłon
    Incydent na murawie, później oskarżenie o "wojskowe wtargnięcie". Wrze po meczu

    Argentyńskie MSZ oświadczyło, że ich protest dotyczył rejsu okrętu HMS Medway z początku lipca. Zdaniem resortu rejs jednostki poprzez argentyńskie wody naruszył dwustronne umowy i rezolucję ONZ , ponieważ Londyn nie poinformował Buenos Aires o takich planach z wyprzedzeniem.

    Rząd w Londynie zaprzeczył tym oskarżeniom. Rzecznik premiera Keira Starmera oświadczył, że władze Argentyny zostały wcześniej poinformowane o rejsie, którego celem była "rutynowa wizyta logistyczna w Chile" związana z badaniami naukowymi w Antarktyce - przekazał dziennik "Independent".

    HMS MedwayŹródło zdjęcia: Steve Parsons/PA Images via Getty Images Szef MSZ Argentyny: w pracy dyplomatycznej nie krzyczy się jak przy golach

    Argentyński minister spraw zagranicznych Pablo Quirno udostępnił komunikat swojego resortu na platformie X, nawiązując przy tym do rozgrywek futbolowych. "W pracy dyplomatycznej nie krzyczy się jak przy golach, ale kieruje nami to samo przekonanie: duma z bycia Argentyńczykami i ciągła obrona naszych interesów" - napisał.

    Argentyna oskarżyła Brytyjczyków o "wojskowe wtargnięcie" statku patrolowego na jej wody krótko po półfinałowym meczu piłkarskich mistrzostw świata, w którym pokonała Anglię 2:1.

    Półfinał mundialu z konfliktem w tle

    Środowy półfinał uznawany był za mecz szczególnie obciążony ładunkiem politycznym i historycznym ze względu na spór terytorialny między tymi krajami o kontrolowane przez Wielką Brytanię, leżące niedaleko wybrzeży Argentyny wyspy, które Brytyjczycy nazywają Falklandami, a Argentyńczycy - Malwinami.

    "Kto nie skacze, jest Anglikiem". Argentyna świętuje

    W 1982 roku Argentyna usiłowała zbrojnie przejąć wyspy, ale wojna zakończyła się zwycięstwem Wielkiej Brytanii. Poległo około 650 żołnierzy argentyńskich i 250 brytyjskich. Buenos Aires nie zrezygnowało jednak z roszczeń do archipelagu.

    Atmosferę przed meczem podgrzewali argentyńscy politycy. Quirno powtórzył stanowisko rządu w Buenos Aires, że "Malwiny są argentyńskie", a wiceprezydentka Victoria Villaruel przekonywała, że "nie jest to tylko kolejny mecz", bo przeciwnikiem są "piraci i uzurpatorzy".

    Po meczu argentyńscy piłkarze pokazali transparent z napisem "Malwiny są argentyńskie", co oceniane jest jako ewidentne naruszenie przepisów FIFA, zakazujących haseł politycznych. Brytyjski minister do spraw biznesu i handlu Peter Kyle zaapelował o formalne wyjaśnienie incydentu.

    Argentyńscy piłkarze po meczu z Anglią wyszli na murawę z transparentem: "Malwiny są argentyńskie"Źródło zdjęcia: PAP/EPA/WILL OLIVER Prezydent Argentyny Javier Milei ocenił, że hasło eksponowane przez piłkarzy jest "w pełni uzasadnione", ale zaznaczył, że kwestia wysp to sprawa dyplomacji, a nie meczu piłki nożnej. - Malwiny są argentyńskie i odzyskamy je na płaszczyźnie dyplomatycznej, inteligentnymi działaniami - dodał.

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era